Riemen-Żerebecka zajęła drugie miejsce w zawodach Audi FIS Ski Cross World Cup rozegranych w szwajcarskiej Arosie. To najlepszy wynik w karierze Polki, która na podium PŚ stanęła poprzednio w 2013 roku w szwedzkim Are.

 

- Wpadając na metę czułam się niesamowicie szczęśliwa. Szczególnie, że Marielle Thompson, aktualna liderka Pucharu Świata, też była w moim zasięgu. Od początku sezonu czuję się mocna i wiem, że zwycięstwo w zawodach na najwyższym poziomie jest możliwe. Potrzeba tylko trochę szczęścia, dobrego samopoczucia i agresywna, ale mądra jazda. Następny start już za dwa dni, więc jestem super pozytywnie nastawiona - skomentowała swój sukces Riemen-Żerebecka.

 

Zawody w Szwajcarii były pierwszymi, które rozegrano przy sztucznym oświetleniu. Walka na krótkiej, ale wymagającej trasie była bardzo zacięta - wystarczy wspomnieć, że w starciu o finał po zderzeniu z zawodniczką ze Szwecji Karolina ma wybity palec i naciągnięty bark. Nawet to nie przeszkodziło jej jednak w walce o podium, co bardzo dobrze pokazuje jak zmotywowana i silna jest nasza reprezentantka.

 

Wynik w Arosie zapewnił Riemen-Żerebeckiej awans na czwarte miejsce klasyfikacji generalnej PŚ. Do końca roku czekają ją jeszcze trzy starty - w Montafon w Austrii (16-17 grudnia) i Innichen/San Candido (20-22 grudnia), gdzie rozegrane zostaną podwójne zawody.