28-letni Llullaku - zawodnik rumuńskiego Gaz Metanu Medias, jest w tym sezonie w znakomitej formie i w 19 meczach zdobył 16 bramek. Daje mu to jak na razie pozycję lidera klasyfikacji strzelców ligi rumuńskiej z dużą przewagą nad konkurencją. Jesienią zadebiutował również w reprezentacji Albanii, dla której do tej pory nie trafił jednak do siatki. Lllullaku nie powinien być zbyt drogi w zimowym okienku transferowym, bowiem latem kończy mu się kontrakt z obecnym klubem.

Problemem dla Legii może być jednak... zainteresowanie innych klubów Albańczykiem posiadającym także włoski paszport. Dzięki temu dokumentowi mógłby być zarejestrowany jako zawodnik z Unii Europejskiej. Sieci na Llullaku zarzuciła już Staeua Bukareszt, co w wywiadzie potwierdził trener najbardziej znanego rumuńskiego klubu - Laurentiu Aurelian Reghecampf. Sam piłkarz tonuje jednak transferowe plotki, ponieważ chce w spokoju dograć rundę jesienną do końca.

Według "Przeglądu Sportowego" w perspektywie odejścia z warszawskiego klubu Nemanji Nikolicia, sprowadzenie napastnika będzie jednym z priorytetów transferowych mistrza Polski. Poszukiwani są także skrzydłowi, a co ciekawe Llullaku może grać również na boku boiska. Kartą przetargową Legii w walce o najlepszego strzelca ligi rumuńskiej może być natomiast perspektywa wiosennych występów w Lidze Europy. Czy warszawianie skuszą Albańczyka?