Piłka nożna

Szczęsny nie powstrzymał Juventusu. Rośnie...

Oczywiście był to żart. Brazylijczyk zapomniał zamknąć kieszonki w plecaku. Szczęsny wykorzystał ten fakt i wyciągnął z niej portfel. Alisson tym razem dostał tylko upomnienie, ale musi uważać na takie sytuacje. Wszystko zakończyło się jednak masą śmiechu, a Polak znów okazał się największym żartownisiem w drużynie.

 

Szczęsny i Alisson rywalizują o miejsce w składzie zespołu z Rzymu. Zdecydowanym numerem jeden jest jednak Polak. Brazylijczyk rozegrał zaledwie siedem spotkań w tym sezonie. Żadnego w Serie A. Dla porównania Szczęsny wystąpił w osiemnastu spotkaniach. Nie opuścił ani jednego ważnego meczu.