Podsumowanie 2016 roku: Tenis (WIDEO)

Tenis
Podsumowanie 2016 roku: Tenis (WIDEO)
fot. Polsat Sport

Upadek Rogera Federera, heroiczne boje Agnieszki Radwańskiej, a także nowy król męskiego tenisa – przypomnijmy sobie jaki był ten 2016 rok w świecie białego sportu…

Sezon tenisowy zaczął się mocnym akcentem jeżeli chodzi o króla Novaka Djokovica. Podobnie jak Rafael Nadal rozpoczął on 2016 rok od turnieju w ciepłych krajach, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Serb pokonał Hiszpana w finale w Dausze. Wygrał potem swój jedenasty tytuł wielkoszlemowy – w Melbourne - wyrównując tym samym osiągnięcia dwóch legend – Bjoerna Borga i Roda Lavera. To był szósty tytuł Australian Open w karierze Nole – tym samym wyrównał inny rekord Australijczyka Roya Emersona.

Potem jakby spacerkiem triumfował w dwóch kolejnych turniejach Masters 1000. W Indian Wells, na kalifornijskiej pustyni rozniósł w finale Kanadyjczyka Milosa Raonica 6:2, 6:0. Sukcesy Serba przychodziły tak lekko, jakby bez wysiłku. Konia z rzędem można było dać temu, kto przewidziałby, że parę miesięcy później Serba nawiedzą problemy egzystencjonalne, dotyczące m. in. sensu życia i gry w tenisa. I że straci pozycję lidera na rzecz Andy’ego Murraya.

W Indian Wells zapamiętałem mecz 1/8 finału 18-letniego Aleksandra Zwieriewa z Rafaelem Nadalem. Zwieriew w decydującym secie prowadził 5:3 i 30:0 – miał meczbola! Łatwego woleja z forhendu, którego powinien skończyć z zamkniętymi oczami, wpakował w siatkę. Weteran z Majorki od tego momentu odzyskał kontrolę. Wciąż jeszcze chłopięcy Sasza potwierdził swój niezwykły potencjał. Będzie z niego grajek! Kiedyś nr 1!

W Miami panowały mordercze, niespotykane o tej porze roku upały, wszechobecna wilgoć. W tych ekstremalnych warunkach, które skłoniły Rafę do wycofania się z turnieju, raz jeszcze niepokonany był Novak! W finale rozprawił się z Japończykiem Kei Nishikorim 6:3, 6:3. Kei w ćwierćfinale rozegrał maraton – Francuz Gael Monfils nie wykorzystał sześciu meczboli! Monfils przegrał, ale jakże pięknie. Słaniając się ze zmęczenia serdecznie pogratulował rywalowi. Zdobył się nawet na uśmiech…

 

Wiosna, czyli korty ziemne


Wiosna to korty ziemne, powrót do Europy, do korzeni białego sportu. I jak zawsze niezwykłe Monte Carlo. Tu młodzieńczy wigor odzyskał Rafa. Po raz dziewiąty sięgnął po prestiżowy tytuł. Finał był piękny, szczególnie dwa pierwsze sety. Rywalem Hiszpana był Francuz Gael Monfils. Pod przewodnictwem szwedzkiego coacha Mikaela Tilstroema Francuz będzie miał najlepszy sezon w karierze, zwieńczony udziałem w finałach ATP w Londynie.

Nadal w półfinale pokonał Andy’ego Murraya. Dla Rogera Federera, który nazajutrz po przegranym meczu półfinałowym w Melbourne kąpiąc swoich chłopców bliźniaków ukucnął i uszkodził sobie lewe kolano, był to pierwszy turniej po operacji łąkotki, jaką przeszedł w lutym. Niezwykle szybka rehabilitacja i po niespełna 3-miesięcznej przerwie powrót na najpiękniej położony kort na świecie. Szwajcar zwyciężył najpierw ze specjalistą od gry na mączce, Roberto Bautistą Agutem. Potem stoczył trzysetowy, przegrany bój z Francuzem Jo-Wilfriedem Tsongą.

Sporą niespodzianką była natomiast porażka Novaka Djokovica z Czechem Jirim Veselym w II rundzie. W plotkarskich pismach pojawiły się zdjęcia Novaka z Miami z rzekomej randki z jakąś starletką z Bollywood. Zdjęcia , które dotarły ponoć do pięknej Jeleny, żony Novaka i matki jego syna Stefana, która nie była z tego powodu zadowolona.

Rafa kontynuował dobrą passę w Barcelonie. W finale w stolicy Katalonii pokonał Japończyka Kei Nishikoriego. I wydawało się, że raz jeszcze może być absolutnym królem ziemnych kortów. Miał na koncie: 9 tytułów w Monte Carlo, 9 w Barcelonie i 9 na Roland Garros… Czyżby miał wygrać po raz 10 w Paryżu? Wielu zadawało sobie to pytanie. Po drodze wyrównał rekord niezapomnianego Argentyńczyka Guillermo Villasa – 49 turniejów wygranych na ziemi!

Ale w maju wszystko wróciło do normy. W finale w Madrycie Novak wygrywa z Andym – w trzech setach. To już dziesiąty z ostatnich 14 turniejów Masters 1000 wygrany przez Serba! Znowu powrócił temat Wielkiego Szlema przed zbliżającym się wielkimi krokami Roland Garrosem..

Przed Paryżem wszystkie drogi prowadziły jednak do… Rzymu. Tradycyjnie: Foro Italico i turniej rozgrywany w sugestywnej scenerii: Internazionali d’Italia! W ćwierćfinale klasyk: Nole kontra Rafa. Raz jeszcze wygrywa Djokovic. W finale nieco zmęczony Novak przegrywa z Murrayem w dwóch setach. Ale wciąż jeszcze nikt nie przewidywał, że to zapowiedź nadciagającej zmiany warty.

Przed paryskim Szlemem w finale w Nicei Austriak Dominik Thiem pokonał Aleksandra Zwieriewa. To pierwszy finał ATP tego ostatniego. Dwóch młodych, niezwykle utalentowanych. Pewnie już za parę lat ich finały w największych turniejach będą przypominały nam najpiękniejsze mecze Rogera z Rafą.

 

Z Paryża do Londynu

Wreszcie zbliża się koniec maja. Paryż jest gotowy na przyjęcie tenisistów. Międzynarodowe Mistrzostwa Francji, wielki turniej rozgrywany na kortach Rolanda Garrosa. Tytułu broni Stan Wawrinka. Faworytem jest Novak Djokovic. Trzy razy grał w finale, ale jeszcze nie nigdy nie wygrał w Paryżu. Ale w kuluarach mówi się coraz więcej o Andym Murrayu.

Tylko jeden człowiek wygrał wszystkie cztery turnieje Wielkiego Szlema w erze open - Rod Laver. Novak przed finałem spotyka się z Gugą Kuertenem, Brazylijczykiem, ulubieńcem paryskiej publiczności, trzykrotnym triumfatorem w Paryżu.

W finale grają: Novak i Nole. To ich 34 mecz. Po 3 godzinach lepszy okazuje się Novak Djokovic! To jego czwarty Szlem wygrany z rzędu. Wielki dzień Novaka Djokovica. Jest w ekskluzywnym klubie tenisistów, którzy na swoim koncie mają wszystkie cztery tytuły! Do tego Serb jako pierwszy zapewnił sobie udział w finałach ATP w Londynie…

Czerwiec to początek sezonu na trawie, a to oznacza, że zbliża się najważniejszy turniej w roku. Teraz wszystkie drogi prowadzą na Abbey road, o nie przepraszam, na Church road, do Londynu. Czterech cudownych chłopców, którzy od ponad dekady dominują w światowym tenisie. The Fabulous Four – wspaniała czwórka.

Zgodnie z ponad stuletnią tradycją Wimbledonu, turniej inauguruje na Korcie Centralnym aktualny mistrz Novak Djokovic. Jego rywalem jest James Ward, londyńczyk. W III rundzie mamy jednak meganiespodziankę… Broniący tytułu Serb przegrywa z Amerykaninem Samem Querreyem – czterdziestą pierwszą rakietą świata. Wielka sensacja ma miejsce na korcie nr 1. Mecz przerywany jest deszczem. Novak jest niezadowolony, że jego mecz nie był zaprogramowany przez organizatorów na Centre Court. Z kolei Amerykanin Querrey  rozgrywa mecz życia. Gra jak w transie. Novak pomimo tego prowadzi 5:4 i serwuje by doprowadzić do piątego seta. Ale Querrey przełamuje serwis Serba i w kilkanaście minut później ma meczbola! Nole wyrzuca… I nie będzie Wielkiego Szlema. Marzenie o nim rozpływa się bezpowrotnie w londyńskiej mgle…

 

Najlepszy rok Radwańskiej?

Agnieszka Radwańska zakończy sezon na trzeciej,  najwyższej w karierze pozycji. Wygra trzy turnieje, w tym prestiżowy China Open. Po drodze była klęska na igrzyskach w Rio. Aga zakończyła sezon półfinałem w Masters w Singapurze. Wimbledon i Radwańska – zazwyczaj się dobrze komponują.  Udział Agnieszki w tym turnieju wiąże się z nadziejami… na tytuł. Przecież 4 lata temu była w finale, a potem mieliśmy jeszcze dwa półfinały. Tym razem skończyło się na IV rundzie.

W I rundzie na korcie centralnym pokonała Ukrainkę Kozłową. Trudny mecz pojawił się w rundzie numer dwa. 18-letnia, mocno serwująca Chorwatka Ana Konjuh, grała jak z nut i w III secie miała 3 meczbole. Pierwszego przy stanie 5:3, potem jeszcze dwa przy stanie 5:4. Potem przy stanie po 7 i 40:15 byliśmy świadkami dramatu Chorwatki… W pełnym biegu stanęła na piłce i skręciła sobie staw skokowy. Ból, łzy, ale Chorwatka próbowała jeszcze nawiązać walkę. Ale bez skutku – Agnieszka wygrała seta 9:7 i awansowała do III rundy, gdzie miała łatwy mecz z Czeszką Siniakovą.  Z kolei starcie w kolejnej fazie z Dominika Cibulkovą przejdzie do historii jako jeden z najpiękniejszych meczów tegorocznego Wimbledonu. Niestety bez hapy endu dla nas. W secie III to Agnieszka ma meczbola przy stanie 6:5 i 30:40…

Potem przy przy 8: 7 i po 30 Słowaczka otrzymuje ostrzeżenie – time warning. Robi się nerwowo. W końcówce pewniejsza jest jednak Dominika i to ona awansuje do ćwierćfinału przy trzecim meczbolu. To był najlepszy rok w karierze Dominiki: zwycięstwo w kwietniu w  Katowicach dodało jej wiatru w żagle. A propos to była ostatnia edycja turnieju Katowice Open, z którego Agnieszka wycofała się tuż przed jego rozpoczęciem z powodu kontuzji. Potwierdziła się teoria, że bez udziału naszej najlepszej tenisistki, turniej WTA w Polsce nie ma racji bytu. Dominika wygrała jeszcze turnieje w Linzu, w Eastbourne, a przede wszystkim WTA Finals w Singapurze kończąc sezon na najlepszym piątym miejscu w karierze..

W finale Wimbledonu Serena Wiliams po pięknym meczu pokonała Andżelikę Kerber. Amerykanka sięgnęła tym samym po swój siódmy Wimbledon w singlu i po… 22. tytuł wielkoszlemowy. Wyrównała tym samym rekord Steffi Graff w ilości wygranych Wielkich Szlemów. Trofeum otrzymała z rąk Margaret Court, która tych tytułów w singlu ma 24.

Andżelika w sezonie wygrała Australian Open, US Open, zdobyła srebrny medal olimpijski i zaliczyła finał w Singapurze. Sympatyczna Niemka o polskich korzeniach zakończyła rok jako nr 1 światowego tenisa. Oto nowa królowa!

Roger Federer bez problemów awansował do ćwierćfinałów Wimbledonu. Jego starcie z Marinem Cilicem w ćwierćfinale będzie uznane za najlepszy mecz sezonu. Maestro przegrywa dwa pierwsze sety i w secie czwartym Cilic ma 3 piłki meczowe. Dwa razy Federer broni jednak meczbole ryzykownymi drugimi serwisami. Szwajcar wygrywa mecz w 5 setach.

Siedmiokrotny triumfator Wimbledonu gra o swój 11. finał w Londynie z będącym w wielkiej formie Kanadyjczykiem Milosem Raonicem. Jest jasne, że Szwajcar aby wygrać, musi to zrobić w trzech, może w czterech setach. Dwa pięciosetowe mecze w ciągu 2 dni wydają się ponad siły weterana z Bazylei. Szwajcar prowadzi 2:1 w setach i w secie numer 4 to on ma inicjatywę. Ma trzy okazje na przełamanie atomowego serwisu Kanadyjczyka, okazje, których, nie wykorzystuje. Decydujący moment przychodzi, kiedy prowadzi 40:0 przy swoim serwisie, aby wyrównać na po 6 i doprowadzić do tiebreaka. Niespodziewanie przegrywa swoje podanie, a Milos jest lepszy w tie breaku.

W secie piątym przy stanie 2:1 i serwisie Rogera czuje się, że Federer jest już zmęczony. Po kolejnym chytrym zagraniu Raonicia przeciwko nogom, Federer potyka się na półkorcie i ciężko, jak nie on, przewraca się. Dłuższą chwilę leży nieruchomo z nosem w trawie. Na Centre Court robi się nagle cicho, cicho jak makiem zasiał… Chyba odezwało się to operowane w lutym lewe kolano. Coś sobie naciągnął.

Uradowany Raonic awansuje do swojego pierwszego finału Wimbledonu. Roger żegna się z turniejem. Po raz pierwszy przegrywa w półfinale najpiękniejszego turnieju w swoim jedenastym występie w tej fazie. To będzie jego ostatni mecz w sezonie.

Zakończy sezon na 16. miejscu, po raz pierwszy poza „10” od 2002 roku. Po raz pierwszy od roku 2000 to będzie sezon, w którym nie wygra ani jednego turnieju.

Juan Martin del Potro w Londynie powrócił po długiej, prawie 2-letniej przerwie, po dwóch operacjach nadgarstków, po okresie trudnym, kiedy sam wątpił czy kiedykolwiek jeszcze wróci do gry na najwyższym poziomie. To jego pierwszy major od US Open 2014. Do meczu II rundy z rozstawionym z nr 4 Stanem Wawrinka przystępuje jako 165. rakieta świata. Argentyńczyk wygrywa w czterech setach. Potem osiągnie jeszcze wiele sukcesów – m.in. srebrny medal olimpijski i triumf z drużyną Argentyny w finale Pucharu Davisa nad Chorwacją w Zagrzebiu.

Finał Wimbledonu panów wygrał w trzech setach Andy Murray.

 

Nowy król

Szkot od Wimbledonu był praktycznie niepokonany. Wygrywał wszystko i to w wielkim stylu. Triumfując w ostatnim turnieju Masters w sezonie, w Paryżu w hali Bercy – w finale pokonał Isnera – po raz pierwszy awansował na pozycję nr 1 w rankingu ATP. W Masters stoczył dwa dramatyczne boje, dwa najdłuższe mecze trzysetowe w historii tego turnieju– z Nishikorim w grupie i z Raonicem w półfinale. Kanadyjczyk miał nawet meczbola w tiebreaku trzeciego seta.

Finał w Londynie z Djokovicem był jednocześnie spotkaniem o tytuł najlepszego gracza sezonu. Andy wygrywając w dwóch setach przypieczętował swoją pozycję lidera. Przed Wimbledonem do jego sztabu dołączył Czech Ivan Lendl, z którym w przeszłości odnosił największe sukcesy, m. in. wygrał swój pierwszy Wimbledon. Ciekawe, że Czech był dyskretny i trzymał się w drugim planie, tak jakby nie chciał, aby zanadto eksponowano jego rolę.

Myślę, że kolejny sezon będzie stał pod znakiem rywalizacji właśnie tych dwóch tenisistów, pewnie znowu będziemy świadkami ich meczów w najważniejszych finałach. Groźny może być na pewno Milos Raonic. Być może pojawi się jeszcze ktoś inny, ktoś nowy, bo przecież piękno sportu polega na tym, że do końca nie wiemy kto wygra, trochę jak w filmie bez scenariusza.

Na koniec dwa polskie akcenty. 13 grudnia minęło 40 lat od kiedy to w roku 1976 polski tenisista Wojtek Fibak grał w finale Masters w Houston z Hiszpanem Manuelem Orantesem. Był to mecz, który zmienił oblicze polskiego tenisa. Była to zresztą pierwsza tego typu transmisja telewizyjna na żywo, sprawozdawcą na żywo ze studia w Warszawie był Bohdan Tomaszewski.

I na koniec coś ku pokrzepieniu serc. Polskie dziewczyny: Iga Świątek, Maja Chwalińska I Stefania Rogozińska-Dzik wygrały juniorski Fed Cup, pokonując dużo wyżej sklasyfikowane Rosjanki i Amerykanki. Brawo dziewczyny. To olbrzymia radość! Maja to przecież nasza dobra znajoma z Paryża - była bohaterką reportażu Longines Tennis Future Aces przed dwoma laty, kiedy to awansowała do półfinału prestiżowego turnieju dla dzieci.

Tomasz Tomaszewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze