Największa przebudowa będzie miała chyba miejsce w Manchesterze, bowiem aż siedmiu piłkarzom City kończą się wkrótce kontrakty. W dodatku niektórzy są wciąż w niezłym wieku. Już teraz rywale mogą więc starać się pozyskać Yayę Toure (34 lata), Jesusa Navasa (31), Willy'ego Caballero (35), Bacary'ego Sagnę (33), Gaela Clichy'ego (31) i Pablo Zabaletę (32).

 

Starsza obrona?

 

Ale to nie wszystkie gwiazdy, które wkrótce trafią na rynek bądź pół darmo, bądź na zasadzie wolnego transferu. Właśnie w obawie przed stratą pieniędzy włodarze Zenitu Petersburg zdecydowali się sprzedać Axela Witsela do Chin. Za pół roku belgijski pomocnik miałby kartę na ręku i mógłby podpisać dowolny kontrakt bez sumy odstępnego. Pół roku temu kusił go Juventus Turyn, ale Rosjanie zablokowali przenosiny. Teraz mistrz Włoch także miał chrapkę na Belga, ale ostatecznie więcej dali Chińczycy. Czy już teraz podobnym tropem pójdą inni? A może jednak poczekają do lata? Wiele zależy też pewnie od chęci piłkarzy i od ich wieku. Nie wszyscy bowiem będą tak łakomymi kąskami jak Witsel. Choćby Iker Casillas (35 lat). Hiszpan jest już doświadczonym golkiperem i wydaje się, że przed nim co najwyżej piłkarska emerytura. Na emeryturę nie chce się jeszcze wybierać mistrz Europy, już 34-letni Portugalczyk Pepe. Środkowy obrońca Realu Madryt wciąż jednak ma kontrakt z Królewskimi tylko do czerwca tego roku. Podobnie jak jego niemiecki odpowiednik z Arsenalu, 32-letni Per Mertesacker.

 

Trio 32-latków

 

Zawsze bardziej medialne są jednak nazwiska piłkarzy ofensywnych. I tak wkrótce wolnymi piłkarzami mogą stać się Santi Cazorla, Arjen Robben i Fernando Torres. 32-letni Cazorla z Arsenalu idealnie pasuje do profilu piłkarzy pozyskiwanych ostatnio przez Chińczyków i Amerykanów. Wciąż może pograć kilka sezonów, zasługuje na wysoką gażę, ale nic nie będzie kosztował, a do tego jest utytułowanym piłkarzem - to podwójny mistrz Europy. Jego rówieśnikiem jest Robben, ale Holender to piłkarz, który miał już mnóstwo kontuzji i trzeba liczyć się z tym, że długo już nie pogra. Właśnie dlatego przed dziewięciokrotnym mistrzem Holandii, Anglii, Hiszpanii i Niemiec być może ostatnia poważna umowa. Już raczej nie z Bayernem Monachium. Wreszcie ostatni z 32-latków, Torres to wielka zagadka. Z jednej strony występuje w ukochanym Atletico, ale z drugiej - już rok temu mówiło się, że Hiszpan odejdzie z Madrytu. To także idealny cel dla pozaeuropejskich bogaczy.

 

Jak widać z piłkarzy, którzy wkrótce będą wolnymi agentami, można by zmontować całkiem niezłą ekipę.