Przed rokiem, gdy Słowak opuszczał Legię Warszawa miał w niej status gwiazdy. Klub ze stolicy Polski zrobił się dla Kuciaka za ciasny, więc postanowił spróbować swoich sił na Wyspach Brytyjskich. Transfer do ówczesnej drużyny Championship - Hull City wiązał się z ogromnymi nadziejami. Jednak rzeczywistość okazała się bezlitosna.

 

Mimo, że wielkie marzenie reprezentanta Słowacji o transferze do angielskiego klubu się spełniło, to przygoda z „Tygrysami” jest kompletnie nieudana. Przez cały pobyt w zespole Hull wystąpił w zaledwie jednym spotkaniu.

 

Początkowo była ostoja „Wojskowych” miała być alternatywą dla Allana McGregora. Jednak błyskawicznie i brutalnie Kuciak został sprowadzony na ziemię. Pochodzący z Żyliny bramkarz pełnił rolę dopiero trzeciego golkipera w zespole. Gdy kontuzji nabawił się doświadczony Szkot, jego miejsce między słupkami zajął Szwajcar - Eldin Jakupović.

 

W bieżącym sezonie już po awansie do Premier League, Jakupović pozostał pierwszym wyborem. Wydłużającą się przerwa McGregora sprawiła, że na KCOM Stadium ściągnięto jego rodaka - Davida Marshalla, który w przeszłości przegrał rywalizację w Celticu Glasgow z Arturem Borucem.

 

Pod koniec sierpnia nastąpił przełom. Jak się później okazało był tylko chwilowy. Kuciak zadebiutował w spotkaniu II rundy Pucharu Ligi Angielskiej przeciwko Exeter City (3:1). Niemniej jednak w kolejnych fazach tych rozgrywek bramki strzegł najnowszy nabytek „Tygrysów” - Marshall.

 

Nie ma wątpliwości, że w Hull nie miejsca dla 10-krotnego reprezentanta Słowacji. W wywiadzie udzielonemu rodzimemu portalowi (sport.sk) były Legionista przyznaje, że zastanawia się nad powrotem do Polski. Aczkolwiek w pierwszej kolejności chce znaleźć nowy klub w Anglii. - Obecnie nie dostałem konkretnej propozycji. Myślę nad powrotem do Polski, jednak dopóki okno transferowe będzie otwarte w Anglii, będę chciał pozostać w tym kraju. Dużo zależy również od tego, jaki klub się po mnie zgłosi – wyjaśniał 31-letni bramkarz.

 

Kuciak do klubu z Łazienkowskiej 3 przeszedł za darmo z rumuńskiego FC Vaslui. W stołecznej ekipie występował przez blisko pół dekady. W barwach Legii zagrał prawie dwieście meczów (192 oficjalne występy z czego 131 w Ekstraklasie). 80-krotnie zachował czyste konto. Łącznie 166 razy kapitulował po strzałach rywali. Z „Wojskowymi” trzykrotnie wywalczył mistrzostwo Polski. Tyle samo razy sięgał po Puchar Polski.