Zawodnicy PGE Skry: Przegrany puchar nas nie załamie

Siatkówka
Zawodnicy PGE Skry: Przegrany puchar nas nie załamie
fot. PAP

Siatkarze PGE Skry Bełchatów zapewniają, że porażka w finale Pucharu Polski 1:3 z Zaksą Kędzierzyn-Koźle ich nie załamie. "Przed nami jeszcze rywalizacja w lidze i Lidze Mistrzów, gdzie nadal jesteśmy w grze" - zaznaczył rozgrywający bełchatowian Marcin Janusz.

Broniąca Pucharu Polski PGE Skra w niedzielnym finale turnieju rozgrywanego we wrocławskiej Hali Stulecia tym razem musiała uznać wyższość Zaksy. Kędzierzynianie zwyciężając 3:1 zrewanżowali się za porażkę w ostatniej ligowej kolejce oraz sprzed roku w walce o to samo trofeum.

 

Klub z Bełchatowa nie wykorzystał okazji, by zostać samodzielnym liderem w liczbie triumfów w krajowym pucharze. Do tej pory sięgał po niego siedem razy i pierwszą pozycję współdzieli z AZS Olsztyn.

 

Bełchatowianie po finałowym starciu nie kryli rozczarowania, ale jednocześnie podkreślali klasę rywala. "Zaksa zagrała dobre spotkanie, my trochę słabsze. Wygrali zasłużenie, byli stroną dominującą" – przyznał kapitan PGE Skry Mariusz Wlazły. Dodał, że jego drużyna miała swoje szanse, lecz ich nie wykorzystała.

 

Libero bełchatowskiego zespołu Kacper Piechocki żałował porażki, zwracając uwagę, że była to rywalizacja o pierwsze w tym sezonie trofeum. Jak zaznaczył "na chwilę obecną PGE Skra zaprezentowała, to co mogła pokazać najlepszego".

 

"Gratulujemy Zaksie, a my będziemy pracować dalej. Na pewno nie ma co się załamywać" – podkreślił. Przypomniał, że w ostatnich ligowych pojedynkach górą był jego zespół i w jego opinii w tych rozgrywkach "sprawa wyniku jest otwarta".

 

Rozgrywający klubu z Bełchatowa Marcin Janusz dodał, że przed PGE Skrą walka o kolejne cele. "Przed nami jeszcze rywalizacja w ekstraklasie i Lidze Mistrzów, gdzie nadal jesteśmy w grze. Ten przegrany puchar nas nie załamuje. Musimy wyciągnąć wnioski z porażki i dalej patrzeć naprzód" – stwierdził.

 

W rozgrywkach ligowych po 17. kolejkach PGE Skra zajmuje drugie miejsce ex aequo z Asseco Resovią Rzeszów. Oba kluby do liderującej Zaksy tracą dwa punkty.

 

Trudniejsza jest sytuacja bełchatowian w Lidze Mistrzów. Po dwóch porażkach 1:3 z rumuńskim SCM "U" Craiova i włoskim Azimutem Modena podopieczni trenera Philippe Blaina bez punktu zajmują ostatnie miejsce w tabeli gr. D.

 

W 3. kolejce zmierzą się w czwartek (godz. 18) na wyjeździe z mistrzem Słowenii – ACH Volley Lubljana. Rywale PGE Skry wcześniej pokonali 3:2 SCM "U" Craiova oraz ulegli 2:3 Azimutowi i z trzema punktami zajmują trzecią pozycję.

BC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze