Sędzia zdecydował o zwycięstwie Perugii?

Siatkówka

W meczu 3. kolejki grupy E Ligi Mistrzów, włoska Sir Sicoma Colussi Perugia po pięciosetowym boju pokonała rosyjskie Biełogorie Biełgorod. W końcowych fragmentach tego meczu nie obeszło się jednak bez kontrowersji.

Włoska drużyna zwyciężyła w tie-breaku, ale Rosjanie mogą być wściekli na sędziów z powodu jednej z ich decyzji.

 

Przy wyniku 13:12 dla Perugii arbiter ze Szwecji Stefan Bernström pokazał czerwoną kartkę dla trenera Biełogorie Aleksandra Kosariewa, co oznaczało, że włoski zespół dostał punkt na piłkę meczową.


Co się stało? Środkowy Biełogorie Artem Smoljar popełnił błąd serwisowy, wysyłając piłkę poza boisko, co potwierdziła wzięta na życzenie zespołu wideo-weryfikacja. To jednak nie ucięło dyskusji, Kosariew nadal prowadził rozmowy z sędziami i za opóźnianie gry otrzymał żółtą kartkę. Miał już jedną na swoim koncie, co równało się czerwoną oraz stratą punktu zespołu.


- Decyzja sędziego zepsuła całą przyjemność oglądania tego ponad dwugodzinnego spotkania. Nawet jeśli drużyna Biełogorie w czymś przewiniła, to powinna zastać upomniana, a ta decyzja sędziego wypacza wynik. Nigdy więcej nie pochwalę arbitrów, póki się mecz nie skończy – spuentował całą sytuację komentujący to spotkanie w Polsacie Sport Krzysztof Wanio.


- Niestety Perugia wygrała to spotkanie dzięki Russelowi oraz sędziemu - podsumował ekspert siatkarski Maciej Jarosz.


Sir Sicoma Colussi Perugia - Biełogorie Biełgorod 3:2 (11:25, 25:14, 31:29, 18:25, 15:13)

jk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze