Wiele razy w przeszłości, widzieliśmy gwiazdy MotoGP, których „kręgosłupy pękały” od mocy czerwonego Ducati. Czy tak będzie i tym razem, czy Lorenzo dołączy do długiej kolejki, tych którym się nie udało spełnić swoich marzeń na motocyklu z Borgo Panigale?

Wszystko wskazuje, że tym razem połączenie sił, trzykrotnego mistrza świata MotoGP i włoskiej marki pod kierownictwem Gigiego Dall’Igny, ma ogromne szanse na powodzenie. Tak przynajmniej twierdzili zainteresowani podczas piątkowej konferencji prasowej w siedzibie Ducati w Bolonii.

Zmotywowany, jak nigdy Jorge Lorenzo, tryskał humorem i bardzo pozytywnie wypowiadał się na temat charakteru motocykla Ducati Desmosedici GP, który będzie jego narzędziem do walki z odwiecznymi rywalami Rossim, Marquezem, Pedrosą i jak wszystko wskazuje - nowym nabytkiem Yamahy - Maverickiem Vinalesem.

„Pierwsze moje wrażenie po wizycie w fabryce są bardzo pozytywne. Wszyscy podchodzą entuzjastycznie do swojej pracy i naszego projektu. Czuć niewiarygodną wręcz dumę z uczestnictwa w projekcie Ducati. Historia i prestiż marki da się odczuć od momentu przekroczenia progu fabryki. Oczywiście ja osobiście nie mogę się doczekać początku tej nowej przygody i choć nic nie możemy obiecywać, czuję że potencjał naszego projektu jest ogromny, a wola zwycięstwa jeszcze większa”.

Szef części wyścigowej Ducati, słynnego Ducati Corse jest przekonany, że model GP17 ma wszystko by walczyć o zwycięstwo w sezonie. Co więcej, prace rozwojowe nowego motocykla, będą trwały do pierwszego starcia na torze Losail w Katarze. Michele Pirro i Casey Stoner będą regularnie brali udział w testach, by dać broń do walki o zwycięstwo. Nowe Ducati poraża mocą. Jak deklarował Gigi Dall’Igna, moc silnika wzrosła do blisko 300 KM.

„Nie będzie łatwo walczyć z naszymi konkurentami, nie jesteśmy też faworytami, ale damy z siebie wszystko by zadowolić naszych kibiców. Po sezonie 2016 byliśmy w stanie przygotować nowy motocykl już na testy w Walencji i śmiało możemy powiedzieć, że jesteśmy gotowi do walki. Ostateczne wcielenie motocykla Ducati Desmosedici GP zobaczycie dopiero w Katarze”.

Zwycięzca wyścigu w Malezji w 2016 roku - Andrea Dovizioso, także nie krył emocji związanych z rozpoczęciem nowego sezonu. - Dla mnie to już 5 sezon w Bolonii, moje oczekiwania rosną z sezonu na sezon. Po czterech latach pracy teraz jesteśmy konkurencyjni, a naszym celem jest walka o tytuł mistrzowski. Ogromną przyjemnością będzie praca z Jorge i to że dołączył do rodziny Ducati. Jestem pewien, że stworzymy świetny zespół.

Nie będziemy musieli długo czekać na wyniki nowego Ducati, bo już pod koniec stycznia rozpoczną się testy na torze Sepang.

W najbliższym tygodniu, na Polsatsport.pl, pojawi się kolejny odcinek MOTOGP PRZED SEZONEM, w którym Adam Badziak i Grzegorz Jędrzejewski podsumują prezentacje ekip.