Mecz rozstrzygnął się w dwóch rundach, których przebieg był praktycznie identyczny. Na początku każdej z nich na prowadzenie wychodziła drużyna Origen. W środkowej fazie gry oddawała jednak inicjatywę przeciwnikom i nie była w stanie wykorzystać wypracowanej wcześniej przewagi.

 

Zdecydowaną domeną Unicorns of Love były Team Fighty, w których górowali nad drużyną założoną przez Enrique "xPeke" Martineza zgraniem i komunikacją.

 

Kulminacyjnym momentem pierwszej odsłony była walka na dolnej alei pomiędzy Shenem, kontrolowanym przez Węgra Tamasa "Vizicsacsi" Kissa oraz Jaycem, w którego z kolei wcielił się Max "Satorius" Gunther. W między czasie na środku mapy pomiędzy pozostałymi zawodnikami rozgorzała walka, do której w kluczowym momencie, za sprawą swojej umiejętności ostatecznej, włączył się Shen, przechylając szalę zwycięstwa na stronę Unicorns of Love.

 

W 13. minucie drugiej rundy Origen nie doceniło siły, jaką dysponowali przeciwnicy i nie czekając na swojego strzelca i wspomagającego zainicjowali walkę trzech na pięciu. Rezultatem tego niezbyt przemyślanego zagrania było odzsykanie przez "Jednorożce" pełnej kontroli nad dalszą częścią rozgrywki. Siedem minut później "Vizicsacsi" i spółka przygotowali zasadzkę w środkowej części mapy i wyeliminowali wszystkich przeciwników, po czym zgładzili Barona i po paru minutach zakończyli grę.