W pierwszym spotkaniu dnia Team Vitality zmierzy się ze Splyce. Obydwie ekipy w swoich pierwszych meczach poniosły porażki – Vitality przegrało z Unicorns of Love (0-2), natomiast Splyce uległo H2k (również 0-2). To oznacza, że w tym bezpośrednim starciu na każdej z ekip spoczywa presja pierwszego zwycięstwa. Trochę większa odpowiedzialność ciąży jednak na barkach wicemistrzów ubiegłego splitu EU LCS, Splyce, którzy mieli na wiosnę ponownie zawalczyć o najwyższe cele. Tymczasem ci na inaugurację, w dość jednostronnym meczu, przegrali z H2k i zasiali ziarno niepewności w sercach swoich kibiców – przy czym nie martwi aż tak sama klęska, a bardziej nieprzekonujący styl, jaki zaprezentowała nam czwórka Duńczyków i Słoweniec. Niewiele mniejsze oczekiwania stały się tymczasem udziałem Vitality. Gwiazdorska ekipa na inaugurację, w bardzo istotnym w kontekście walki o play-offy pojedynku, nie dała rady Unicorns of Love. Biorąc pod uwagę chaos, który panował we francuskiej organizacji w okolicach startu splitu, można było oczekiwać niezbyt efektownego wejścia Vitality w wiosenną edycję rozgrywek. Jednakże biorąc pod uwagę nadzieje, które formacja wiąże z nowym, napakowanym talentem składem, po drugiej przegranej z rzędu w tej ekipie może zacząć robić się nieco nerwowo. Czy po raz kolejny zobaczymy niesamowite zgranie Splyce, którym zachwycaliśmy się latem 2016 roku? Czy nastąpi przebudzenie Sencuxa i Wundera? A może to świetny w ubiegłym roku Steeelback poprowadzi Vitality do nieco zaskakującego triumfu?


Team Vitality vs Splyce – godz. 17:00 (transmisja na kanale Twitch.tv/teamfrenzygg)

 


W drugim spotkaniu GIANTS stanie natomiast naprzeciwko Fnatic i nieoczekiwanie to może być całkiem ciekawy mecz. Nie ulega jednakże wątpliwości, że bardzo zdecydowanym faworytem tego pojedynku jest najbardziej utytułowana europejska organizacja w historii, a mowa tu oczywiście o Fnatic. Rekkles i spółka na otwarcie rywalizacji przegrali 1-2 w spotkaniu z wielkim faworytem wiosennego splitu – G2 Esports. Pokazali się jednak z całkiem niezłej strony i wydaje się, ze kibice tej formacji mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość. Tym bardziej na tą najbliższą, w której Fnatic mierzyć się będzie z typowanym na outsidera GIANTS. Hiszpańska organizacja co prawda spisała się powyżej oczekiwań w meczu przeciwko Misfits, przegranym ostatecznie w stosunku 1-2. Można jednak odnieść wrażenie, że duża w tym zasługa zaskakująco słabej postawy beniaminka rozgrywek i GIANTS nie powinno sprawić większych problemów mocniejszemu obecnie Fnatic. Warto zwrócić uwagę na środkową aleję, gdzie niesamowicie utalentowany Rasmus „Caps” Winther zmierzy się z fenomenem ubiegłego splitu – Koreańczykiem Na „NighT” Gun-woo. Caps w starciu z G2 pokazał niesamowite umiejętności mechaniczne i zupełnie nie miał litości dla Luki „PerkZ” Perkovicia, raz po raz ośmieszając Chorwata, ale jednocześnie nie zawsze odpowiednio komunikował się z resztą zespołu, co kilkukrotnie skutkowało przesadnie agresywnymi zagraniami duńskiego midlanera. Teraz Caps stanie naprzeciwko jeszcze bardziej wymagającego przeciwnika i to powinien być ważny test dla potencjału midlanera Fnatic. Czy Caps zdominuje NighT’a podobnie jak zrobił to z PerkZ’em? Czy poprawi się jego komunikacja z resztą zespołu? A może to koreański midlaner wespnie się na wyżyny swoich umiejętności i pozwoli GIANTS nawiązać walkę z wyżej notowanymi rywalami?


Giants vs Fnatic – ok. godz. 20:00 (transmisja na kanale Twitch.tv/teamfrenzygg)

 

 


Oglądaj NA ŻYWO mecze EU LCS w League of Legends na kanale Twitch.tv/teamfrenzygg od godziny 17:00: