Napoli stało przed szansą zrównania się punktami z AS Romą, która wcześniej niespodziewanie przegrało z Sampdorią 2:3. Sytuacja była o tyle dobra, że na San Paolo przyjechało Palermo, czyli przedostatnia drużyna Serie A, która jednak na wyjazdach radzi sobie lepiej niż przed własną publicznością. Mimo wszystko mało kto spodziewał się, że po sześciu minutach to właśnie goście będą na prowadzeniu. Dośrodkowania Andrei Rispoliego nie zdołał przeciąć Elseid Hysah, a do siatki trafił Ilija Nestorovski.

Chwilę później mógł być remis, ale Jose Callejon nie zdołał wpakować piłki do pustej bramki. Mimo olbrzmiej przewagi Napoli strzeliło gola dopiero po godzinie gry. Piotr Zieliński (wszedł na boisko w 54. minucie za Allana) zagrał prostopadle do Driesa Mertensa, a Belg nie oddał wcale najlepszego strzału w karierze. Wręcz przeciwnie - uderzył słabo, tyle że jeszcze gorzej zachował się bramkarz gości Josip Posavec, który... przepuścił futbolówkę między nogami.

Polak rozgrywał bardzo spotkanie i raz nawet postraszył Posaveca. To jednak nie pomogło Napoli w wywalczeniu trzech punktów. Goście kończyli nawet mecz w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Edoardo Goldanigi, lecz wynik się już nie zmienił. Szansę miał jeszcze choćby Lorenzo Insigne, lecz zachował się niemal identycznie jak w pierwszej połowie Callejon.

Napoli - Palermo 1:1 (0:1)

Bramki: Mertens 66 - Nestorovski 6.

Napoli: Reina - Hysaj, Maksimovic, Albiol, Ghoulam - Allan (54 Zieliński), Jorginho (63 Pavoletti), Hamsik - Callejon, Mertens, Insigne.

Palermo: Posavec - Rispoli, Goldaniga, Gonzalez, Pezzella - Bruno Henrique, Jajalo, Chochev - Trajkovski (60 Aleesami), Nestorovski (90+1 Sunjic), Quaison (89 Morganella).

Żółte kartki: Quaison, Bruno Henrique, Jajalo.