Sebastian Staszewski: Jakie daje Pan szanse Legii Warszawa w starciu z Ajaksem Amsterdam? Pierwszy mecz 1/16 Ligi Europy już 16 lutego.

Euzebiusz Smolarek: Wiesz, Ajax to wielki klub. Ma ogromne ambicje. Może nie jest w najlepszej formie, ale wiem, jak wygląda tabela Ekstraklasy. Legia też nie gra swojej najlepszej piłki. Dwumecz będzie więc bardzo wyrównany, pełen emocji. Faworytem są Holendrzy, ale legioniści mogą powalczyć.

Na co piłkarze trenera Jacka Magiery powinni zwrócić uwagę?

Nie na co, a na kogo. Przede wszystkim na 19-letniego Duńczyka Kaspera Dolberga. To ogromny talent! Potrafi strzelić bramkę z każdej pozycji. Trzeba go kryć krótko. Jeżeli obrońcy zostawią mu wolne 2-3 metry, to będą mieli gorąco. Dolberg nie jest może zbyt silny, ale ma świetną technikę.

Jakie są słabości Ajaksu?

Ligę holenderską oglądam uważnie, a więc mogę podpowiedzieć, że najwięcej błędów Ajax popełnia w środku pola. Często przydarzają im się głupie straty. Jeżeli Tomek Jodłowiec czy Vadis Odjidja-Ofoe przejmą środek boiska, mistrz Polski będzie miał szansę.

Holendrzy obawiają się w ogóle Legii?

Tak, bardzo. Ale nie piłkarzy, ale kibiców.

Nie przesadza Pan?

Nie. W Holandii wszyscy widzieli obrazki z meczu z Borussią Dortmund czy z Madrytu. Dlatego w mediach niewiele mówi się o jakości sportowej Legii, natomiast temat chuliganów poruszany jest bardzo często.

Obejrzy Pan mecz z Legią na Amsterdam Arenie?

Nie, raczej nie. Jeśli już, to przed telewizorem. Od Amsterdamu wolę Rotterdam.