Szef grupy Mir Boksa zdradził jednocześnie, że Powietkin został tuż po kolejnej dopingowej wpadce przebadany także w niezależnym laboratorium w Lozannie. Testy tam przeprowadzone dały wynik negatywny. 

 

Badaniem próbek A i B pobranych od Powietkina, którego rezultat był dla Stiverne'a powodem do wycofania się z pojedynku z Powietkinem, zajmowała się zatrudniona w tym celu przez World Boxing Council agencja VADA. Analizę dla VADA przeprowadziło laboratorium w Stanach Zjednocznych.

 

Federacja WBC na tę chwilę nie ustosunkowała się jeszcze do sprawy i nie podjęła żadnych decyzji w kwestii sportowej przyszłości Aleksandra Powietkina. Rosjanin mimo drugiej w przeciągu kilku miesięcy "wpadki" dopingowej (wcześniej wykryto u niego śladowe ilości meldonium) zadebiutował niedawno w rankingu federacji IBF.