Do wspomnianej akcji doszło w 88. minucie gry, na połowie Rody. Wówczas fatalnym zachowaniem "popisał się" stoper gospodarzy Frederic Ananou, który zbyt nonszalancko próbował oszukać dwóch rywali i stracił piłkę przed własnym polem karnym. W rezultacie goście znaleźli się w sytuacji trzech na dwóch.

 

Wydaje się, że Donny van de Beek powinien zagrać do najlepiej ustawionego Kaspera Dolbera, jednak wybrał wybiegającego z lewej strony Amina Younesa, który został powstrzymany przez obrońców Rody. Piłka została jednak wybita wprost pod nogi nadbiegającego Abdelhaka Nouriego.

 

To co stało się potem można chyba określić jako chaos w czystej postaci. Najpierw strzał napastnika gości został zablokowany przez Arda van Peppena, następnie dobitkę van de Beeka obronił bramkarz gospodarzy. Chwilę później kolejny strzał Nouriego odbił się od spojenia bramki, a na sam koniec van de Beek posłał futbolówkę wysoko w trybuny.

 

Ciekawe, czy przyszły rywal Legii trenował takie rozegranie akcji na treningach...

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.