Wenger na miano legendy londyńskiego zespołu zasłużył już jakiś czas temu. Od kilku lat, średnio co sezon stawiane jest pytanie: czy Francuz powinien odejść? Potem jednak przychodzi okres lepszej gry drużyny z Emirates Stadium i grzechy 67-latka są wybaczane. Na sukces w Premier League ”Kanonierzy” czekają od 2004 roku. W tym czasie co prawda triumfowali kilkukrotnie w Pucharze, ale dla fanów to za mało.

 

Niejednokrotnie na trybunach stadionu Arsenalu można zobaczyć transparenty z napisami ”Wenger out” czy też ”Dziękujemy za wspomnienia, ale czas się pożegnać”. Tego typu napisy pojawiają się już od kilku lat, ale na razie władze klubu nie zdecydowały się na poważne kroki. Pozycja Francuza w klubie jest bardzo silna, ale jego kontrakt wygasa już po zakończeniu tego sezonu. Wprawdzie mówiło się o ewentualnym, dwuletnim przedłużeniu, lecz do rozmów nie doszło. Obecny sezon może zakończyć się tragedią dla Arsenalu. W lidze traci on aż 12 punktów do prowadzącej Chelsea. Ponadto podopieczni Wengera odpadli z Pucharu Ligi, a w Lidze Mistrzów czeka ich niezwykle ciężkie starcie z Bayernem Monachium. Realne szanse mają na triumf w FA Cup.

 

Według brytyjskich dzienników włodarze ekipy z północnego Londynu zaczęli się rozglądać za następcami. Faworytem do objęcia stanowiska szkoleniowca Arsenalu ma być obecny trener Borussii Dortmund Thomas Tuchel. Podobno odbyły się już pierwsze, nieformalne rozmowy. To jednak nie koniec poszukiwań. W kręgu zainteresowań ”Kanonierów” jest również Massimiliano Allegri z Juventusu, Leonardo Jardim z AS Monaco oraz Roger Schmidt z Bayeru Leverkusen.

 

Wenger jest opiekunem ”Kanonierów” od 1996 roku. W tym czasie trzykrotnie triumfował w Prmier League, sześć razy zdobył Puchar Anglii. Oczywiście Francuza nie można jeszcze skreślać. Przez ponad 20 lat poznał klub ”od podszewki”, ale cierpliwość władz, a zwłaszcza kibiców ma swoje granice. Być może wśród włodarzy klubu panuje pewien lęk przed pozbyciem się 67-latka. W pamięci należy mieć sytuację Manchesteru United, który po rezygnacji Sir Alexa Fergusona w 2013 roku przez kilka lat nie potrafił wrócić na właściwe tory. Czas pokaże, jak będzie z Arsenalem. Przynajmniej do końca sezonu Wenger ma szanse, aby po raz kolejny przekonać do siebie sympatyków ekipy z Emirates Stadium.