Jastrzębianie w tym sezonie już dwukrotnie mierzyli się z ZAKSĄ. Zarówno w lidze, jak i w Pucharze Polski górą byli kędzierzynianie. Zespół z Górnego Śląska nie potrafi ograć najbliższych rywali od stycznia 2015 roku. Również w piątkowe popołudnie faworyt będzie tylko jeden.

 

ZAKSA we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie przegrała tylko trzy starcia. Raz z Asseco Resovią, oraz dwukrotnie z PGE Skrą Bełchatów. Jastrzębianie notowali większe wpadki z dużo niżej notowanymi drużynami:  MKS-em Będzin, Cuprumem Lubin czy Indykpolem Olsztyn. Dobre wyniki w ostatnim czasie spowodowały jednak, że ekipa Marka Lebedewa zajmuje wysokie, trzecie miejsce, wyprzedzając m.in. Skrę.

 

- Każdy jest do ogrania. I my, jako zespół jesteśmy w stanie pokonać każdego. Ok, kiedy wszyscy zawodnicy ZAKSY w danym dniu grają na maksimum, wówczas w większości przypadków kędzierzynianie wygrywają. Ale rzeczywistość jest taka, że nie w każdym meczu każdy gracz pokazuje pełnię swych możliwości. Jeśli dobrze popracujemy i zbliżymy się do szczytu swoich umiejętności, to zawsze, w każdym przypadku, mamy szansę na zwycięstwo - powiedział trener zespołu z Jastrzębia-Zdroju.

 

Transmisja meczu Jastrzębski Węgiel - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle od godziny 18.00 w Polsacie Sport. Komentują Tomasz Swędrowski i Łukasz Kadziewicz