Od 24 września, kiedy Magiera przejął warszawski zespół, Legia rozegrała 10 meczów ligowych, z których wygrała osiem i jeden zremisowała. Dzięki temu awansowała z 14. na trzecie miejsce w tabeli.

 

- Chcemy kontynuować to, co robiliśmy jesienią, ale wiemy, że nie zawsze będzie tak różowo. Kilka zmian w kadrze spowoduje, że styl gry będzie trochę inny. Napastnicy, którzy do nas dołączyli (Nigeryjczyk Daniel Chima Chukwu i Czech Tomas Necid) grają inaczej niż Szwajcar Aleksandar Prijovic i Węgier Nemanja Nikolic, którzy odeszli do innych klubów - powiedział szkoleniowiec na konferencji prasowej w Warszawie.

 

Zdaniem Magiery, sprowadzony na zasadzie wypożyczenia z Bursasporu Necid jeszcze nie miał odpowiednio dużo czasu, aby zgrać się z resztą drużyny.

 

- W tej chwili wciąż znam go lepiej z telewizji niż z bezpośrednich kontaktów. Pamiętam go z meczów mistrzostw Europy. Rozmawialiśmy dłużej o jego roli w Legii i o tym, jak to wszystko będzie wyglądało. To wysoki, silny, doświadczony zawodnik, który potrafi utrzymać się przy piłce. Mamy nadzieję, że pokaże to w najbliższych spotkaniach. Jednak każdy potrzebuje trochę czasu, żeby zrozumieć, czego się od niego oczekuje. Tego nie da się wypracować wyłącznie rysując strzałki na odprawach, ale jesteśmy na dobrej drodze - ocenił trener mistrzów Polski.

 

Do rundy rewanżowej Legia przygotowywała się na dwóch zgrupowaniach w Hiszpanii, gdzie rozegrała też kilka sparingów.

 

- Mieliśmy fantastyczne warunki - boiska, hotele... Jestem zadowolony z pracy piłkarzy w Hiszpanii. Zrealizowaliśmy wszystko, co chcieliśmy. Trenowaliśmy bardzo intensywnie - powiedział Magiera.

 

Szkoleniowiec nie chciał komentować sprawy konfliktu między właścicielami klubu. - Nigdy nie poruszamy tego tematu, ani w szatni, ani na forum publicznym. Wygląda na to, że sprawa, która ciągnie się od kilku miesięcy, zbliża się do finału, ale nie będziemy tego komentować, żeby nie tracić koncentracji. Skupiamy się na pracy - uciął.

 

W sobotnim meczu w Gdyni, Magiera będzie miał do dyspozycji prawie wszystkich zawodników. Nie będą mogli zagrać jedynie Francuz Thibault Moulin oraz kapitan Jakub Rzeźniczak, który złamał rękę w Hiszpanii.

 

- Z ręką z dnia na dzień jest coraz lepiej. W ostatnich dwóch dniach uczestniczyłem już nawet w wewnętrznej gierce na całym boisku. Można powiedzieć, że jestem gotowy, czekam tylko na zielone światło od lekarza - powiedział Rzeźniczak.

 

Legia ma 35 punktów i traci cztery do prowadzących w tabeli Jagiellonii Białystok oraz Lechii Gdańsk. Po 30 kolejkach dorobek jest dzielony przez dwa, więc tym łatwiej będzie broniącym tytułu warszawianom odrobić stratę.