W drugim sobotnim spotkaniu ósma drużyna tabeli podejmowała u siebie aktualnego mistrza Polski, który po 21. kolejkach zajmował ostatnie miejsce podium. Legioniści tracili do lidera z Białegostoku cztery punkty i jeżeli myślą o obronie tytułu, nie mogą sobie pozwolić na wyjazdowe porażki.

Przed meczem oczy kibiców zwrócone były na debiutującego w barwach "Wojskowych" Tomasa Necida, który w zimowym okienku transferowym został ściągnięty na Łazienkowską, aby zapełnić lukę po sprzedanych Nemanji Nikoliciu i Aleksandarze Prijoviciu.

Pierwsza połowa spotkania z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami w historii futbolu. Efektowną grę uniemożliwiał zawodnikom fatalny stan gdyńskiej murawy, której ofiarą jako pierwszy padł Marcus da Silva. Tuż przed jego strzałem piłka podskoczyła na kępce trawy i brazylijczyk fatalnie przestrzelił w korzystnej sytuacji.

W 39. minucie szczęście uśmiechnęło się do gości. Z prawej strony pola karnego gdynian znalazł się Necid, który posłał piłkę wzdłuż bramki Konrada Jałochy. Tuż przy lewym słupku czekał na nią Jodłowiec, który dopełnił formalności i z bliska wpakował ją do bramki.

W ostatnim czasie mówiło się o problemach Jodłowca z hazardem, jednak trener Jacek Magiera podkreślił, że te są już daleko za zawodnikiem i wkrótce powinien on odzyskać formę, jaką prezentował za czasów Stanisława Czerczesowa. "Jodła" chyba nie mógł lepiej odwdzięczyć się trenerowi za zaufanie.

Druga połowa zaczęła się od ponownego uderzenia Legii. W 50. minucie Vadis Odjidja-Ofoe dośrodkował do ustawionego w polu karnym gospodarzy Necida, jednak główkę Czecha z najwyższym trudem wyłapał Jałocha.

Dwadzieścia jeden minut później szansę na wyrównanie zmarnowała Arka. Zupełnie niepilnowany w "szesnastce" legionistów Dariusz Formella fatalnie przestrzelił z odległości pięciu metrów od bramki.

Podopieczni Grzegorza Nicińskiego sprawdzili jeszcze czujność Arkadiusza Malarza na trzy minuty przed końcowym gwizdkiem, ale bramkarz gości nie dał się zaskoczyć po główce Adama Marciniaka. Ostatecznie wynik meczu się nie zmienił i Legia dopisała do swojego dotychczasowego dorobku trzy punkty.

 

Arka Gdynia - Legia Warszawa 0:1 (0:1)
Bramka: Jodłowiec 39


Arka Gdynia: Konrad Jałocha - Tadeusz Socha, Krzysztof Sobieraj, Michał Marcjanik, Adam Marciniak - Marcus Vinicius, Antoni Łukasiewicz (61' Yannick Kakoko), Dominik Hofbauer, Mateusz Szwoch (76' Przemysław Trytko), Miroslav Bożok (61' Dariusz Formella) - Josip Barisić.

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Maciej Dąbrowski, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Miroslav Radović, Tomasz Jodłowiec, Michał Kopczyński, Vadis Odjidja-Ofoe, Waleri Kazaiszwili (76' Guilherme) - Tomas Necid (88' Kasper Hamalainen). 

Żółte kartki: Marcjanik, Hofbauer - Guilherme.

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).