Rogoza urodził się w 1934 roku. Przygodę z piłką rozpoczął tuż po wojnie, zapisując się do Wisły. W pierwszej drużynie zadebiutował w 1951 roku jako niespełna 18-latek i o mało co w debiutanckim sezonie nie zdobył mistrzostwa kraju! Niestety przez decyzję ówczesnych władz tytuł przypadł temu, kto wygrał Puchar Polski, więc krakowianie musieli obejść się smakiem.

Chwilę później Antoni Rogoza już był jednym z najlepszych strzelców Wisły. Napastnik znalazł się w doborowym towarzystwie: Kohuta, Mordarskiego, czy Kościelnego. Później po kryzysie formy znowu stał się ulubieńcem kibiców z Reymonta. Ba, w 1957 roku otarł się o koronę króla strzelców notując aż 15 trafień. Lucjan Brychczy miał o cztery gole więcej i to on mógł święcić triumfy w tej kategorii. Ostatni raz snajper Białej Gwiazdy uniósł ręce w geście radości rok później, kiedy to pokonał bramkarza Ruchu Chorzów.

Po odejściu z Wisły grał w koszulkach BKS-u Bielsko Biała, Śląska Wrocław, Hutnika Kraków, Trzebini i Zwierzynieckiego. Bogatą karierę zakończył w Eagles Chicago, którego potem został trenerem.

Antoni Rogoza do końca swoich dni z zainteresowaniem śledził losy ukochanego klubu. Odszedł w wieku 83 lat. Pamięć o nim zawsze pozostanie wśród kibiców "Białej Gwiazdy".