Zimowe

MŚ Lahti 2017: Program i terminarz. Skoki i...

Jeśli w Lahti nie dojdzie to trzęsienia ziemi to o medale MŚ 2017 bić się będą przedstawiciele pięciu państw. Austriacy, Niemcy, Norwegowie, Słoweńcy i przede wszystkim Polacy wiedzą już w jakich składach osobowych polecą do Finlandii. Po raz pierwszy od wielu lat do grona faworytów nie możemy zaliczyć Japończyków, którzy w tym sezonie zaliczyli wyraźną obniżkę formy. Kryzys wciąż trawi również reprezentację gospodarzy tegorocznych mistrzostw świata, a najlepszy z Finów Janne Ahonen zajmuje obecnie 47. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ.

W składzie Austriaków na mistrzostwa świata ostatecznie znalazł się Gregor Schlierenzauer, który walczył z czasem po tym jak doznał kontuzji w kwalifikacjach przed konkursem w Oberstdorfie. Wraz z Andreasem Koflerem i Marcusem Schiffnerem, "Schlieri" będzie sę prawdopodobnie bił o występ w drużynie, bowiem niepodważalne miejsce mają w niej Manuel Fettner, Michael Hayboeck i Stefan Kraft. Ten ostatni będzie zdecydowanym liderem Austrii na MŚ w Lahti. Podobną rolę w niemieckiej kadrze będzie spełniał Andreas Wellinger, który ma jednak jeszcze solidniejsze wsparcie niż Kraft. Wspierać go będzie bowiem czterech zawodników będących ostatnio w bardzo dobrej, równej dyspozycji.

O tym, że ich obecna forma jest stabilna, na pewno nie mogą powiedzieć reprezentanci Słowenii. Młodziutki Domen Prevc w ostatnim czasie przeplata bardzo słabe występy z przeciętnymi. Jurij Tepes w ogóle nie wystąpi w konkursie na skoczni normalnej, a do kolegów dołączy podczas zawodów na dużym obiekcie. Ciężar odpowiedzialności za wyniki ponownie spadnie więc na barki najstarszego z braci Prevców - Petera. Podobną rolę w norweskiej ekipie spełniał będzie Daniel Andre Tande, któremu także może jednak zabraknąć wsparcia innych Norwegów. A trzeba pamiętać, że w konkursie drużynowym, który zamknie rywalizację skoczków na MŚ w Lahti, skandynawska reprezentacja będzie bronić tytułu wywalczonego przed dwoma laty w Falun.

W norweskiej kadrze nie ma jednak już trzech mistrzów świata z Falun, a jedynym skoczkiem ze złotej drużyny jest zajmujący dopiero 26. miejsce w Pucharze Świata Anders Fannemel. Przede wszystkim odczuwalny będzie brak Rune Velty, który dwa lata temu był w doskonałej formie i wywalczył także złoto na skoczni normalnej. To dzięki niemu, Norwegowie będą mogli wystawić na mniejszym obiekcie aż 5 zawodników. Podobny przywilej czeka także na Niemców, którzy na dużej skoczni także będą mogli skorzystać z 5 skoczków. To skutek złotego krążka, który w Falun zawisł na szyi Severina Freunda - kolejnego z wielkich nieobecnych w Lahti.

Kadra Polski na MŚ 2017 nie jest absolutnie żadnym zaskoczeniem. Stefan Horngacher zdecydował się postawić na zawodników, którzy od początku sezonu regularnie punktują w Pucharze Świata. Do Lahti jedzie więc lider klasyfikacji generalnej Kamil Stoch, zwycięzca ostatniego konkursu z Pjongczang Maciej Kot, a także wesoły Piotr Żyła czy solidny Dawid Kubacki. Skład uzupełniają Stefan Hula i Jan Ziobro.

Austria:
- Stefan Kraft (2. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ 2016/2017)
- Michael Hayboeck (7. miejsce)
- Manuel Fettner (8. miejsce)
- Andreas Kofler (18. miejsce)
- Markus Schiffner (34. miejsce)
- Gregor Schlierenzauer (36. miejsce)

Niemcy:
- Andreas Wellinger (6. miejsce)
- Markus Eisenbichler (9. miejsce)
- Richard Freitag (12. miejsce)
- Karl Geiger (16. miejsce)
- Stephan Leyhe (21. miejsce)

Norwegia:
- Daniel Andre Tande (3. miejsce)
- Andreas Stjernen (13. miejsce)
- Robert Johansson (21. miejsce)
- Anders Fannemel (26. miejsce)
- Johann Andre Forfang (40. miejsce)
- Tom Hilde (53. miejsce)

Polska:
- Kamil Stoch (1. miejsce)
- Maciej Kot (5. miejsce)
- Piotr Żyła (11. miejsce)
- Dawid Kubacki (19. miejsce)
- Jan Ziobro (27. miejsce)
- Stefan Hula (30. miejsce)

Słowenia:
- Domen Prevc (4. miejsce)
- Peter Prevc (10. miejsce)
- Jurij Tepes (22. miejsce)
- Jernej Damjan (29. miejsce)
- Anze Lanisek (32. miejsce)
- Cene Prevc (39. miejsce)