Bednorz: Niczego mi nie brakuje, żeby grać w Skrze!

Siatkówka

Pewność siebie buduje się na boisku, a mi z wiadomych względów jej brakuje. Jest mi bardzo ciężko się odbudować, ponieważ dostaje na to mało szans. Niczego mi nie brakuje, żeby występować regularnie w Skrze. Jednak taka jest decyzja trenera i muszę ją uszanować - mówi o swojej sytuacji w klubie Bartosz Bednorz.

Marta Gula: Jaki jest w tej chwili w Tobie głód grania?

 

Bartosz Bednorz: Ogromny! Każdego dnia ćwiczę swoją cierpliwość. Pracuję nad sobą mentalnie, ale nie jest łatwo. Ciężko znoszę fakt, że nie gram w klubie. Jednak wychodzę z założenie, że zawsze coś się dzieje z jakiegoś powodu. Muszę odbić się od dna, żeby pójść w górę. Szkoda, że tak się stało, bo po igrzyskach oczekiwania były inne. Dużo mówi się o mojej sytuacji w klubie, ale nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Trzeba o to pytać wiadomo… kogo.

 

Czekasz z utęsknieniem na sezon reprezentacyjny?

 

Bardzo chciałbym wrócić do kadry jak tylko zaczną się mecze z jej udziałem. Nie wiem, czy tak się stanie z racji tego, że nie gram w klubie. Nowy trener jest bardzo wymagający, więc nie wiem, czy otrzymam powołanie. Ciężko pracuje na treningach, ale trudno jest mi cokolwiek udowodnić skoro nie gram. Cały czas robię swoje i liczę, że sytuacja się zmieni.

 

Czego Ci brakuje, żeby przebić się w Skrze?

 

Niczego!

 

Podczas gierek treningowych grasz na swojej nominalnej pozycji?

 

Trenuję na pozycji, na której trener mnie wystawi. Nie mogę sprzeciwić się szkoleniowcowi, ponieważ nie jestem takim typem zawodnika. Gram na pozycji atakującego, ale kiedy tylko mogę trenuję elementy przyjęcia. Od pewnego czasu wygląda to tak, że zostaje po treningach i ćwiczę na pozycji przyjmującego, ponieważ jest to moja nominalna pozycja. Nie mogę wypaść z wprawy. Trenuje jako atakujący tylko dlatego, że trener tak to sobie wymyślił. Muszę to uszanować, bo jest moim trenerem. Nieważne, czy go lubię, czy nie. Swoje robię po treningach.

 

Całą rozmowę z Bartoszem Bednorzem zobaczcie w materiale wideo.

Marta Gula, A.J., Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze