Faworytem meczu był notowany wyżej Lacko (101. ATP), ale nieoczekiwanie pierwszy set należał do Przysiężnego (402. ATP). Polak świetnie serwował (osiem asów, przy zerze rywala) i gładko wygrał 6:1.

 

Słowak przebudził się w drugiej partii, szybko przełamał Przysiężnego i prowadził 4:1. Polak stracił atut serwisu i nie zdobywał już tak dużo punktów asami (pięć przy sześciu przeciwnika). Przy stanie 5:3 miał szansę wygrać podanie rywala, ale Lacko zdołał się wybronić, wygrać gema i całego seta.

 

Trzecia, decydująca partia ponownie należała do Polaka, który odzyskał swój atut serwisy. Słowak nie mógł znaleźć sposobu na precyzyjne pierwsze podania i tylko bezradnie kręcił głową. Już w drugim gemie Przysiężny przełamał rywala. Decydująca akcja w wykonaniu głogowianina była bardzo efektowna i wzbudziła ogromną wrzawę na trybunach. Chwilę później wygrał on swój serwis, prowadził 3:0 i nie oddał już tej przewagi.

 

Wcześniej po wyrównanym i dramatycznym meczu Jerzy Janowicz (188. ATP) przegrał walkę o ćwierćfinał z Austriakiem Juergenem Melzerem (136. ATP) 5:7, 6:7 (6-8).

 

W piątek rywalem Przysiężnego w ćwierćfinale będzie Bośniak Mirza Basic (231. ATP). Początek meczu zaplanowano na godz. 18.