Astralis zniszczyło Natus Vincere w ćwierćfinale IEM

Inne
Astralis zniszczyło Natus Vincere w ćwierćfinale IEM

Drugi ćwierćfinał Intel Extreme Masters w Katowicach już za nami. Na scenie spotkały się dwie ekipy nazywane głównymi faworytami do zwycięstwa całego turnieju. Publiczność w Spodku nie była jednak świadkiem bardzo wyrównanego pojedynku. Astralis stanęło na wysokości zadania, nie dając najmniejszych szans swoim rywalom, przez co gracze Natus Vincere zadowolić muszą się 5-6. miejscem i czekiem na $10,000.

Potyczka rozpoczęła się na de_mirage, a więc mapie wybranej przez Na’Vi. To jednak Astralis lepiej wystartowało, w obronie zgarniając pistoletówkę, a także drugą rundę, aczkolwiek sekcja ze wschodniej Europy szybko udowodniła, że to nie będzie łatwa przeprawa dla Nicolaia ‘device'a’ Reedtza i spółki. Ekipy regularnie wymieniały się bowiem punktami, nieustannie walcząc o prowadzenie. Ostatecznie to Astralis zmieniało strony z niewielką przewagą 8:7, perfekcyjnie wykorzystując ją w drugiej połówce. Gdy skandynawska formacja przywdziała bowiem stroje terrorystów, potyczka stała się nagle niezwykle jednostronna. Broniąc BS-ów, Na’Vi zdołało pokonać oponentów zaledwie cztery razy, w tym dzięki pięknej akcji Ladislava ‘GuardiaNa’ Kovácsa, który wykończył cały skład rywali. Tablica wskazała wynik 16:11 dla zwycięzców ELEAGUE Majora 2017.

 

A na de_nuke, jednej ze sztandarowych plansz Duńczyków, ekipa device’a nie dała Na’Vi najmniejszych szans. Wygrana pistoletówka po stronie terrorystów była zaledwie początkiem masakry, którą Astralis przeprowadziło na GuardiaNie i jego kolegach. Na’Vi przebudziło się dopiero, przegrywając aż dziewięcioma oczkami. Jeden zdobyty punkt nie pozwolił im jednak dobrze powrócić do gry. I choć w ofensywie starali się jak mogli, zgarniając pierwszą rundę, podopieczni Danny’ego ‘zonica’ Sørensena szybko sprowadzili ich na ziemię. Deklasacja ostatecznie zakończyła się rezultatem 16:2 dla Skandynawów.

 

Astralis 2:0 Natus Vincere

De_mirage 16:11; de_nuke 16:2

 

Z rozgrywkami pożegnać muszą się zawodnicy Na’Vi. Do półfinału awansowali gracze Astralis. Już jutro – planowo o 16:20 – o finał powalczą z Heroic, a więc sekcją, która odesłała do domu polskie Virtus.pro. W półfinale czekają nas więc duńskie derby.

Szymon Groenke

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze