Monika Stachowska przez wiele lat, wraz z Iwoną Niedźwiedź, była podporą środka obrony w reprezentacji Polski. W narodowych barwach po raz pierwszy wystąpiła w 2010 roku, a jej reprezentacyjna kariera splotła się z największymi sukcesami naszej drużyny narodowej pod wodzą Kima Rasmussena. Stachowska uczestniczyła w jakże udanych dla naszej kadry mistrzostwach świata w 2013 i 2015 roku, gdy Polki sięgały po czwarte miejsce na świecie. Po raz ostatni wystąpiła w kadrze w meczu eliminacji ME ze Słowacją, które to spotkanie było pożegnaniem Kima Rasmussena z reprezentacją Polski.

Karierę klubową Stachowska rozpoczynała w Starcie Gdańsk, z którego w 2003 roku przeniosła się do AZS-u WFiS Gdańsk, gdzie występowała przez cztery lata. Następnie jej kariera do 2010 roku związana była z występami w Łączpolu Gdynia. W tym samym roku wyjechała do Francji, gdzie przez dwa lata reprezentowała barwy Handball féminin Arvor 29. Do Polski wróciła w 2012 roku, by zagrać w Pogoni Baltica Szczecin. W 2015 roku ponownie przywdziała barwy AZS-u Łączpol AWFiS Gdańsk, w którym występowała także trwającym wciąż sezonie.

Ekipa z Gdańska jakiś czas temu straciła już jakiekolowiek szanse na walkę o medale w PGNiG Superlidze Kobiet, co było jednym z czynników, które skłoniły Stachowską do zakończenia kariery. – Od jakiegoś czasu uprawianie sportu łączyłam z pracą zawodową, co wymagało ode mnie ogromnej dyscypliny i poświęcenia. Podjęłam decyzję dotyczącą skupienia się na życiu osobistym oraz na realizacji planów zawodowych. Jedynie walka o medale mogłaby być przez chwilę ważniejsza od powyższego - zdradziła Stachowska, cytowana przez stronę internetową gdańskiego zespołu.

– Nie ma osób niezastąpionych - stwierdziła była reprezentantka Polski.

Monikę w kadrze, jak i w zespole z Gdańska zastąpić będzie jednak niezwykle ciężko. Wśród polskich szczypiornistek jest bowiem tylko garstka pań, które tak umiejętnie dyrygowałyby obroną, przy okazji grając niezwykle twardo w defensywie. Zdecydowana postawa Stachowskiej często kończyła się wykluczeniami, ale taka jest po prostu rola środkowego obrońcy, by bez pardonu powstrzymać szarżującego rywala. Monika przy tym doskonale biegała do kontrataku, zdobywając w ten sposób wiele bramek w klubie, jak i w zespole narodowym. Będzie nam Ciebie brakowało!