W tabeli ekipa ze stolicy Katalonii wyprzedza o jeden punkt "Królewskich", którzy mają zaległe spotkanie z... Celtą.

 

Barcelona zrewanżowała się drużynie z Vigo za jesienną porażkę 3:4. Na Camp Nou Argentyńczyk Lionel Messi zdobył dwie bramki i zaliczył dwie asysty przy trafieniach Brazylijczyka Neymara i Francuza Samuela Umtitiego, a do siatki trafił także Chorwat Ivan Rakitic. Wynik spotkania został ustalony już w 64. minucie.

 

Było to szóste z rzędu ligowe zwycięstwo podopiecznych trenera Luisa Enrique, który kilka dni temu zapowiedział, że nie przedłuży kontraktu z klubem po zakończeniu tego sezonu. Bilans bramkowy w tej serii jest imponujący: 24 bramki zdobyte i tylko dwie stracone.

 

Właśnie takiego wyniku będą potrzebować piłkarze Barcelony w środę również na Camp Nou w meczu z Paris Saint-Germain, aby awansować do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W Paryżu ponieśli bowiem porażkę 0:4.

 

Kilka godzin wcześniej Real Madryt wygrał z Eibar 4:1, grając bez kontuzjowanego Cristiano Ronaldo oraz pauzujących za kartki Garetha Bale'a i Alvaro Moraty. W zespole "Królewskich" wyróżnił się Francuz Karim Benzema, który strzelił dwa gole i asystował przy trzecim.

 

Uraz Ronaldo nie jest groźny i Portugalczyk ma być gotowy na wtorkowe spotkanie wyjazdowe z Napoli w Lidze Mistrzów. W Madrycie "Królewscy" wygrali 3:1.

 

Trzecia z drużyn pretendujących do tytułu mistrza Hiszpanii - Sevilla - swój mecz 26. kolejki rozegra dopiero w poniedziałek na wyjeździe z Alaves. Andaluzyjczycy tracą obecnie do Barcelony pięć, a do Realu - cztery punkty. Muszą więc wygrać, aby nie stracić kontaktu z czołową dwójką.