Po dwóch wpadkach, najpierw z Valencią (1:2), a następnie z Las Palmas (3:3), Real zaczął coraz bardziej odczuwać oddech Barcelony na plecach. Dodatkowo ”Duma Katalonii” ma już za sobą spotkanie z Atletico Madryt, na które ”Królewscy” dopiero czekają.

 

Pierwsza połowa należała do Karima Benzemy, który strzelił dwa gole i tym samym w końcu przełamał się w lidze. Na trafienie w La Liga czekał od początku stycznia. Jedną bramkę zdobył też James Rodriguez i w Eibar można było się spodziewać destrukcji klubu z północy Hiszpanii.

 

Gospodarze przycisnęli nieco mocniej po przerwie, ale niezwykle szybcy piłkarze Realu potrafili wyprowadzić kontratak, który znowu zgasił zapał Eibar. Bramkę po tej kontrze zdobył Marco Asensio. W końcu jednak piłkarze José Luisa Mendilibara strzelili gola honorowego. Na więcej nie było już stać zarówno jednych jak i drugich. Real ma dwa punkty przewagi nad drugą w tabeli Barceloną.

 

SD Eibar - Real Madryt 1:4 (0:3)

Bramki: Pena 72' - Benzema 14', 25', Rodriguez 30', Asensio 60'