Na początek zmierzą się ze sobą dwie francuskie organizacje, która przed tą edycją rozgrywek zdecydowały się zatrudnić Koreańczyków. Mowa oczywiście o Millenium z Mimic’iem i Stealem oraz PSG posiadającym w swoich szeregach Blanca i Pilota. To ten drugi zespół jest jednak na fali wznoszącej – w ostatniej kolejce zespół skompletowany przez Borę „Yellowstar” Kima pokonał Team Kinguin. Na górnej alei ekipy ponownie zobaczymy fińskiego weterana Matti’egp „WhiteKnight” Sormunena, który tydzień temu zastąpił Etienne’a „Steve” Michelsa. Tymczasem Millenium w ostatniej kolejce poległo w starciu z faworyzowanym FC Schalke, ale biorąc pod uwagę rozbieżności między niemiecką organizacją a resztą stawki, nie należy specjalnie przejmować się przegraną z niemieckim gigantem. Kto okaże się silniejszy – Millenium czy PSG? Zwycięzca zapewni sobie awans do play-offów, przegrany natomiast zagra w turnieju barażowym…


Millenium vs PSG o godzinie 15.00

 


W meczu numer dwa . Bezdyskusyjnie wyżej notowaną drużyną jest tu FC Schalke 04, w przypadku którego nawet starta mapy, która oznaczałaby remis, stanowiłaby niespodziankę. Misfits Academy po nieudanych początkach z nowym dżunglerem, Milo „Pridestalker” Wehnesem, robi postępy i w ostatnich starciach wyglądało już znacznie lepiej niż w meczu z Team Kinguin. Bardzo mało prawdopodobnym jest jednak, by taka forma wystarczyła na świetnie dysponowaną ekipę Oskara „Vander” Bogdana… Schalke dąży do perfekcyjnego splitu, a przed drużyną ostatni krok ku temu osiągnięciu – czy dwójka Polaków zrealizuje cel? Warto zauważyć, że Misfits, w przeciwieństwie do pozostałych czterech pretendentów do awansu do play-offów, na swoim koncie posiada obecnie pięć punktów, co daje zespołowi pewien komfort, nawet zakładając porażkę w wyżej notowanym rywalem…


FC Schalke 04 vs Misfits Academy około godziny 17.00

 


Na deser tymczasem przyjdzie nam oglądać pojedynek, który najbardziej interesuje polskich kibiców. Team Kinguin zawalczy z drugim z beniaminków wiosennego splitu Challenger Series, Fnatic Academy, o awans o play-offów i utrzymanie w stawce. Niepokoi nieco porażka polskiej drużyny w ostatnim meczu przeciwko PSG, tym bardziej, że nie zapowiada się, by drugi zespół FNC miał być łatwiejszym rywalem… Ekipa Mateusza „Kikisa” Szkudlarka po szeregu rotacji w swoim składzie ustabilizowała skład – do piątki wrócił sam Kikis, a Madsa „Broxah” Brock-Pedersena zastąpił doświadczony Maurice „Amazing” Stuckenschneider. Żeby było ciekawiej, w opozycji do rotującego Fnatic zobaczymy pracujący od dłuższego czasu w tym samym zestawieniu Team Kinguin, który jest najstabilniejszym w kontekście składu zespołem w stawce. Podobnie jak w przypadku batalii pomiędzy PSG i Millenium stawka jest ogromna i praca z całego splitu sprowadza się do tego jednego pojedynku Bo2. Kto wyjdzie z niego zwycięsko?


Fnatic Academy vs Team Kinguin około godziny 19.00