Piłkarze z Rzymu chcieli koniecznie zmazać plamę po porażce sprzed tygodnia, kiedy ulegli przed własną publicznością SSC Napoli. Okazja do powrotu na zwycięską ścieżkę była całkiem niezła - Palermo to bowiem najgorsza ekipa w całej lidze, jeśli chodzi o mecze u siebie. W pierwszym składzie gości znalazł się oczywiście Wojciech Szczęsny, podczas gdy Thiago Cionek zajął miejsce na środku obrony w zespole gospodarzy.

Kto wie, jak zakończyłby się ten mecz, gdyby sędzia uznał bramkę Iliji Nestorowskiego z piątej minuty. Nie popisał się tutaj Szczęsny, lecz koniec końców miał spore szczęście. Spotkanie od pierwszej minuty może nie było porywające, ale rzymianie zrobili to, co chcieli. W dwudziestej drugiej minucie Clement Grenier dośrodkował w pole karne, gdzie Stephan El Shaarawy nie dał się złapać w pułapkę ofsajdową i przytomnym strzałem skierował piłkę do siatki. W drugiej części gola strzelił Edin Dzeko, wykorzystując podanie Radji Nainggolana. Dla Bośniaka był to dwudziesty gol w Serie A. Do pierwszego w klasyfikacji strzelców Andrei Belottiego traci dwa trafienia. Wynik na 3:0 dla gości ustalił Bruno Peres.

AS Roma wróciła na drugie miejsce w tabeli i do Juventusu traci osiem punktów. Nad trzecim Napoli ma jednak tylko dwa oczka przewagi.

Palermo - AS Roma 0:3 (0:1)

Bramki: El Shaarawy 22, Dzeko 75, Peres 90+1.

Palermo: Fulignati - Morganella, Cionek, Andelkovic, Aleesami - Chochev, Gazzi - Embalo (46 Diamanti), Bruno Henrique (74 Lo Faso), Sallai - Nestorovski.

AS Roma: Szczęsny - Rudiger, Fazio, Jesus - Peres, Paredes, Grenier, Rui - Salah (81 De Rossi), Nainggolan - El Shaarawy (72 Strootman).

Żółte kartki: Bruno Henrique, Gazzi - Peres, Paredes, Grenier.