Gospodarze bardzo szybko zabrali się za robotę i już po trzech minutach wyszli na prowadzenie. Przytomne zagranie Nicolae Stanciu trafiło do Massimo Bruno, a ten ładnym strzałem z dystansu zdobył bramkę na 1:0. Goście od tego momentu kompletnie się posypali, z czego skrzętnie skorzystali piłkarze Anderlechtu. W 36. minucie błysnął Sofiane Hanni, który ładnym podaniem uruchomił Łukasza Teodorczyka. Polak podbiegł kilka metrów, popisując się pewnym wykończeniem. To był dla niego 20. gol w Jupiler League oraz 28. we wszystkich rozgrywkach.

Tuż przed przerwą wynik podwyższył Serigne Modou Kara Mbodji. Wygrana Anderlechtu była na tyle pewna, że trener René Weiler postanowił zdjąć Polaka z boiska w 59. minucie. Ostatecznie więcej bramek kibice już nie oglądali, ale i tak mogli być w dobrych nastrojach. Gospodarze wykorzystali bowiem wpadkę Club Brugge (remis 2:2 z St.Truiden) i awansowali na pierwsze miejsce w tabeli).

Anderlecht - Waasland-Beveren 3:0 (3:0)

Bramki: Bruno 3, Teodorczyk 36, Mbodji 41.

Anderlecht: Boeckx - Appiah, Spajic, Mbodji, Obradovic (71 Deschacht) - Dendoncker, Tielemans (59 Trebel) - Stanciu - Bruno, Teodorczyk (59 Thielin), Hanni.

Beveren: Koteles - Jans, Camacho (80 Dhondt), Buatu, Demir - Cools, Cerigioni, Michel (59 Moren) - Myny, Gano (68 Ndiaye), Langil.

Żółte kartki: Michel, Ndiaye.