Zieliński i Milik do Neapolu przybyli przed obecnym sezonem i niemal z miejsca zostali kluczowymi postaciami nowego zespołu. Napastnik, który do Włoch trafił z Ajaksu błyskawicznie wszedł w buty Gonzalo Higuaina i trafiał do siatki rywali raz za razem aż do momentu kontuzji. Zieliński z resztą zespołu zgrywał się nieco dłużej, jednak w końcu złapał nić porozumienia i stał się motorem napędowym ataków zespołu Mauricio Sarriego.

O obu Polaków pytać zaczęły najmocniejsze kluby Starego Kontynentu, obaj też są od dłuższego czasu mocnymi punktami seniorskiej reprezentacji Polski. Zawodników w swoich szeregach chciał mieć oczywiście Marcin Dorna, który jest opiekunem reprezentacji do lat 21. Polski zespół z gwiazdami Napoli, Bartoszem Kapustką czy Karolem Linettym miał być jednym z faworytów do triumfu w rozgrywanych na polskich boiskach mistrzostwach Europy.
Do turnieju jeszcze kilka miesięcy, jednak kontaktowaliśmy się już z zawodnikami pierwszej reprezentacji i wyrazili chęć gry na Euro - powiedział Dorna.
Okazuje się jednak, że na drodze PZPN-u może stanąć... klub z Neapolu. Trener Mauricio Sarri miał ponoć negatywnie zareagować na pomysł związku. Zdaniem "La Repubblica" i włoskich dziennikarzy Sarri nie był zachwycony pomysłem przedłużenia męczącego sezonu dla swoich kluczowych postaci. Tym bardziej, że Milik przez dużą część rozgrywek leczy kontuzję.
Zieliński jest pod grą cały sezon, więc będzie wyczerpany. Milik natomiast wraca do gry po potwornej kontuzji; chciałbym, żeby w kolejnym sezonie był gotowy do gry na 101 procent - stwierdził Sarri.
Napoli kończy obecny sezon 28 maja, mistrzostwa w Polsce rozpoczynają się już 16 czerwca. Czy sztab szkoleniowy Napoli stanie na drodze Polakom, którzy ostrzą sobie zęby na medal imprezy w swoim najmocniejszym składzie?