Cztery drużyny z awansem do TOP8 ESL Mistrzostw Polski

E-sport
Cztery drużyny z awansem do TOP8 ESL Mistrzostw Polski
fot. ESL

Ostatnie rozstrzygnięcia w pierwszej fazie grupowej ESL Mistrzostw Polski sprawiły, że poznaliśmy pierwsze cztery zespoły, które wywalczyły awans do najlepszej ósemki turnieju. Zostały nimi Team Kinguin, Pompa Team, AGO Gaming oraz Świdrujące Tygrysy. Jednocześnie wiemy, które ekipy pożegnały się z rywalizacją.

W grupie A od początku sytuacja była stosunkowo klarowna. Swoje aspiracje potwierdził Team Kinguin, który typowany jest najsilniejszą drużynę, która bierze udział w rywalizacji. Dowodem na prawdziwość tych słów są na ten moment zwycięstwa z WildManiacs oraz ekipą Barykada. Pomimo ostatnich zmian, które miały miejsce w TK, formacja dogra Mistrzostwa Polski w starym składzie, pozostając głównym faworytem zmagań. Jednocześnie wiemy, że z turniejem pożegnała się ekipa WIldManiacs, która po klęsce w spotkaniu z Team Kinguin w drabince przegranych uległa także Ples Gaming. Właśnie ten ostatni zespół powalczy natomiast z Barykadą o drugie miejsce w grupie. Pierwszy pojedynek między tymi ekipami padł łupem Barykady wynikiem 2-0.


Równie łatwa do przewidzenia była grupa B. Tam wielkim faworytem byli niedawni zwycięzcy Pucharu Polski Cybersport, czyli Pompa Team. Marcin „Unknown” Kubicki i spółka nie zawiedli, bez problemów rozprawiając się najpierw z Frantic Esports Club Academy, natomiast później pewnie pokonując Jasny Gwint występujący ze stand-inem na pozycji dżunglera – Damianem „Termys” Pawłowskim, które nominalnie pełni rolę strzelca. Właśnie Jasny Gwint w ostatnim czasie trapią problemy wewnętrzne i formacja, która miała aspirować do ścisłej krajowej czołówki, blednie na naszych oczach. Tym niemniej po pokonaniu Kiedyś Zagramy Mecz w pierwszej rundzie zachowuje szans na awans do top8. Na drodze Tobiasza „Agresivo” Ciby i spółki ponownie stanie KZM, która wyeliminował z rozgrywek Frantic Esport Club Academy.


Nieco więcej emocji oczekiwaliśmy po grupie C, gdzie mogliśmy znaleźć kilka dość silnych formacji. Ostatecznie obyło się bez większych niespodzianek, jeśli chodzi o miejsce numer 1 – przypadło ono drużynie AGO Gaming, która nie dała szans formacjom Team DPD oraz elefant. Także elefant w decydującym meczu cierpiał jednak na kłopoty kadrowe, bo wystąpić nie mógł Krystian „Czaru” Przybylski, które w tym tygodniu zagrał już w tureckim Challenger Series w barwach P3P Esports. Ostatecznie jednak dysponujące bardzo doświadczonym składem elefant wciąż walczy o czołową ósemkę, a na drodze ekipy stanie Team DPD z weteranami sceny, Jakubem „Kubon” Turewiczem i Pawłem „Celaver” Koprianiukiem, na czele. Szanse na awans stracił natomiast Amazing Team, który całkiem nieźle prezentował się w otwartych kwalifikacjach. To jednak okazało się zbyt mało na kolejną fazę rywalizacji i drużyna Kamila „Astray” Pękackiego kończy zmagania na czwartej pozycji.


Jeszcze więcej wyrównanej walki mogliśmy oczekiwać po grupie D, gdzie mierzyły się formacje takie jak Świdrujące Tygrysy, Team Sprzedani 2, Drzewo Holmarkowe czy Team Rebels. Tym niemniej także tutaj tych emocji nie było aż tak wiele, bo wszystkie spotkania kończyły się wynikami 2-0. Swoje aspiracje potwierdził fenomen ostatnich tygodni, czyli zespół Świdrujące Tygrysy, który okazał się zbyt mocny zarówno dla Drzewa Holmarkowego, jak i dla Teamu Sprzedani 2. Właśnie te dwie ekipy zmierzą się natomiast w pojedynku, którego stawką będzie drugie miejsce. Biorąc pod uwagę fakt, że zespół Szymona „Rektiv” Rybki jest ostatnio na fali i zajął między innymi trzecie miejsce w Pucharze Polski, szykuje się nam ciekawa rywalizacji z Team Sprzedani 2, w którym znaleźć możemy chociażby Remigiusza „Overpow” Puscha czy Radosława „Retoox” Woźniaka. Poza rywalizacją znalazł się niestety zespół Krzysztofa „Buntownik” Kapicy, czyli Team Rebels.

Rafał Fiodorow

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze