El. MŚ 2018. Lewandowski: Takie mecze wygrywa się umiejętnościami i głową

Piłka nożna

- Takie mecze wygrywa się umiejętnościami i głową - powiedział kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski o spotkaniu z Czarnogórą, które odbędzie się 26 marca w Podgoricy. To będzie pierwszy tegoroczny występ Biało-Czerwonych w eliminacjach mistrzostw świata 2018.

- Umiejętności i chłodna głową mogą być tymi dwoma najważniejszymi elementami podczas niedzielnego meczu z Czarnogórą. Gospodarze mogliby trochę zyskać, gdyby na boisku było więcej walki, ale my wolimy grać w piłkę, dążymy do tego, aby atakować i strzelać bramki - stwierdził Lewandowski podczas wtorkowej konferencji prasowej.

 

W Warszawie trwa zgrupowanie polskiej kadry, lidera eliminacyjnej grupy E, przed spotkaniem z zajmującą drugie miejsce Czarnogórą. Polacy mają trzy punkty przewagi nad bałkańskim zespołem.

 

- Zwycięstwa powodują, że atmosfera w drużynie jest bardzo dobra i przed każdym kolejnym meczem czujemy większy spokój. Po to ciężko pracujemy, by wygrywać. Mamy jeszcze kilka kroków do zrobienia w tych eliminacjach i im szybciej załatwimy sprawę awansu do MŚ 2018, tym lepiej dla nas. Musimy być przygotowani, że każdy przeciwnik będzie chciał z nami coś ugrać - dodał napastnik Bayernu Monachium.

 

W dotychczasowych, ubiegłorocznych spotkaniach eliminacyjnych do rosyjskiego mundialu biało-czerwoni kolejno zremisowali z Kazachstanem 2:2, a następnie pokonali Danię 3:2, Armenię 2:1 i Rumunię 3:0.

 

- Wierzymy, że wrócimy do Polski z trzema punktami bez względu na to, co się będzie działo w Podgoricy. Wypracowaliśmy sobie taką pozycję, że skupiamy się na swojej drużynie, nie na przeciwniku. Na boisku więcej zależy od nas, a nie od rywala. Choć oczywiście są cięższe momenty w niektórych meczach. Najważniejsze, że możemy liczyć tylko na siebie, aby zwyciężać. Mamy taki zespół, którego stać na korzystny wynik w spotkaniach z każdym przeciwnikiem - stwierdził Lewandowski, podkreślając, że nieważne co pokaże rywal, ważne co pokaże Polska.

 

Biało-czerwoni wcześniej tylko raz grali w Podgoricy. Niecałe pięć lat temu na inaugurację el. MŚ 2014 zremisowali z Czarnogórą 2:2. Spotkanie rozgrywane było w "gorącej" atmosferze, fani gospodarzy rzucali petardami i racami w kierunku bramkarza Przemysława Tytonia. Po trybunach latały też krzesełka, zapalniczki i inne przedmioty.

 

- Wydaje mi się, że teraz każdy jest przygotowany na te sytuacje, a jeśli to by się powtórzyło, to raczej w tym momencie mecz szybciej zakończyłby się... Na pewno my, jako reprezentacja, będzie skupiać się na sobie, na swojej grze, a nie na tym, co wydarzy się wokół boiska - uważa 28-letni zawodnik.

 

Lewandowski przyznał, że nie ma dla niego większego znaczenia, czy trener Adam Nawałka zdecyduje się na ustawienie jednym czy dwoma napastnikami.

 

- Na pewno wygodniej jest, gdy wspiera mnie cała linia pomocy, jeśli atakujemy razem, bo robią to także obrońcy. A czy gram z drugim napastnikiem, czy przysłowiową "dziesiątką", to i tak zależy od taktyki, od wbiegania pomocników w wolne przestrzenie. Czasem ciężko mówić o grze jednym czy dwoma napastnikami, sytuacja zmienia się na boisku, sporo zależy od poruszania się zawodników bez piłki. Inaczej jest na papierze, inaczej już w trakcie boiskowej rywalizacji - powiedział Lewandowski, który ma na koncie 85 występów i 42 gole w ekipie narodowej.

 

O przygotowaniu fizycznym i mentalnym kapitan kadry narodowej mówił krótko: - Jeśli chce się wygrywać, to trzeba być gotowym na 100 procent. Inaczej nie udałoby się zwyciężać, a po tym zgrupowaniu zacznie się również najcięższy okres, jeśli chodzi o rozgrywki klubowe - powiedział.

 

Niedzielne spotkanie Czarnogóra - Polska rozpocznie się o godz. 20.45.

ask, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze