Doyle podpisując kontrakt z KS Toruń miał 29 lat i był to jego pierwszy sezon w najlepszej polskiej lidze. Dodatkowo debiutował w elitarnym cyklu Grand Prix. Na Motoarenie pojawił się zawodnik, który miał za sobą kapitalny sezon, ale kibice nie do końca wiedzieli, czego mogą się po nim spodziewać.

 

Pierwsze mecze w wykonaniu zawodnika rodem z Newcastle w Australii były bardzo dobre. Dwucyfrowe zdobycze punktowe sprawiały, że Doyle stał się liderem toruńskiej drużyny, zarówno w meczach rozgrywanych „u siebie”, jak i „na wyjeździe”. Pod koniec sezonu zasadniczego wszystko się zmieniło. Australijczyk notował coraz słabsze wyniki, a pięć punktów zdobyte na Motoarenie w meczu z Unią Tarnów „przelało czarę goryczy”.

 

W sezonie 2016 Doyle wrócił na obiekt przy ulicy Pera Jonssona, ale na jego kevlarze nie widniałjuż Anioł. Doyle zmienił barwy klubowe, przeszedł do Falubazu Zielona Góra.Powrotu na Motoarenę nie mógł jednak zaliczyć do udanych - cztery punkty uzbierane w pięciu startach nie były wynikiem, jakiego oczekiwali włodarze Falubazu. Drugi raz, Doyle pojawił się na Motoarenie 4 września.

 

W półfinałowym spotkaniu PGE Ekstraligi zdobył 13 punktów. Wynik zupełnie inny, ale i forma Jasona była odmienna od tej, którą prezentował rok wcześniej. W sezonie 2016, Doyle otarł się o złoty medal Indywidualnych Mistrzostw Świata. Gdyby nie kontuzja, Australijczyk przystępowałby do sezonu 2017 prawdopodobnie z numerem 1 na światowej liście.

 

O ironio - gdzie miał miejsce feralny wypadek? Właśnie w Toruniu. Do 10 rundy cyklu Grand Prix, Doyle przystępował jako lider klasyfikacji generalnej, wygrywając trzy poprzednie turnieje. Nikt nie mógł go zatrzymać. Wypadek sprawił, że koronację nowego - starego mistrza musiał oglądać w telewizji.

 

W sezonie 2017 Doyle wraca do ścigania. Wraca po kontuzji, dlatego trudno przewidzieć, w jakiej formie zobaczymy Australijczyka na początku sezonu. Biorąc pod uwagę jego przeszłość na toruńskim torze, otrzymujemy więcej pytań niż odpowiedzi. Jedno jest pewne - Doyle w formie czy bez, to zawsze zawodnik walczący do ostatniego metra.

 

Statystyki Jasona Doyle’a na torze w Toruniu (uwzględniając mecze ligowe oraz GP):

 

Wyścigi: 58

Punkty: 100

Średnia biegowa: 1,72 pkt/b