Pierwsze punkty na swoim koncie zapisała reprezentacja Macedonii z Liechtensteinem (skrót meczu), a pierwsze straciła Belgia w konfrontacji z Grecją (skrót meczu). Nie można nie wspomnieć o fatalnym występie Holendrów, którzy nie mieli zbyt wiele do powiedzenia w rywalizacji z 71. drużyną rankingu FIFA, czyli Bułgarią (skrót meczu). Warto przypomnieć, że katem Holendrów okazał się piłkarz szczecińskiej Pogoni.

 

Sędziowie w ciągu dwóch dni czterokrotnie sięgali po czerwone kartoniki. Dwie z nich poszły na konto Greków, ale i tak do historii przejdzie wyczyn Joana Simuna Edmundssona. Reprezentant Wysp Owczych otrzymał dwie żółte kartki za... symulowanie i w konsekwencji wyleciał z boiska w 74. minucie meczu z Andorą (skrót meczu i żółte kartki).

 

Czerwonych kartek powinno być przynajmniej o jedną więcej. Mowa o Garecie Bale'u, który raz jeszcze pokazał piłkarskiemu światu, że gwiazdy najwyższego formatu mogą znacznie więcej. Żółta karta na koncie, dwa znaczące przewinienia, a Walijczyk i tak dotrwał do ostatniego gwizdka. Nieładnie Panie sędzio Rizzoli (zagranie Bale'a)!

 

Wyspiarze raz jeszcze pokazali, że ich starcia przynoszą sporo emocji i niekoniecznie tych czysto piłkarskich. W Dublinie nerwy puściły nawet klubowym kolegom ze Stoke City. Glen Whelan poczęstował łokciem Joe Allena, a później panowie wymienili ze sobą kilka zdań w niezbyt przyjaznej atmosferze (awantura kumpli z klubu). Szczyty brutalnej gry zaprezentował za to Neil Taylor, który swoim wślizgiem sprezentował Seamusowi Colemanowi złamanie nogi w dwóch miejscach. Całe szczęście Irlandczyk jest już po operacji, ale na boisko powróci najprawdopodobniej dopiero w przyszłym sezonie (makabryczne złamanie nogi).

 

W Palermo swój 1000. mecz w karierze rozegrał Gianluigi Buffon. Włoski bramkarz dodatkowo stał się numerem jeden w Europie pod względem liczby występów w drużynie narodowej. 168. mecz w kadrze pozwolił mu wyprzedzić w zestawieniu Ikera Casillasa oraz Vitalijsa Astafjevsa. Wielka szkoda, że albańscy kibice nie potrafili docenić osiągnięć Buffona i z klasą uczcić okrągły jubileusz bramkarza swoich rywali (1000. mecz Buffona w cieniu skandalu).

 

Zdecydowanie dotychczasowymi farciarzami kolejki są Szwedzi, a kibice mogli tylko przecierać oczy ze zdumienia. Najpierw fatalnym kiksem popisał się bramkarz Białorusi Andrej Harbunu, a osiem minut później sędzia Herald Lechner uznał, że piłka minęła linię bramkową, choć wcale jej nie minęła (Niepewny Harbunou i pogrom Białorusi w meczu ze Szwecją).

 

Jeśli o farcie mówimy, to farciarza nie brakowało również na trybunach w Zagrzebiu. Pewien kibic zdecydował się na zaręczyny, a Magdalena powiedziała... tak (Zaręczyny na meczu Chorwacja - Ukraina). Dodatkowo Chorwacja pokonała Ukrainę. Czego więcej potrzeba do pełni szczęścia?