Z przyjściem Helda do największej organizacji MMA na świecie polscy kibice wiązali spore nadzieje. Niestety, początek nie był najlepszy. Najpierw Polak przegrał z doświadczonym Diego Sanchezem w Meksyku, a później kontrowersyjnie uległ na punkty Joe Lauzonowi. Po tej walce zebrał jednak sporo pochwał i pewne było, że otrzyma szansę na przełamanie złej passy. Warto przecież zaznaczyć, że po raz pierwszy w karierze przegrał dwa starcia z rzędu!

Wiemy już, że Held powróci do oktagonu 28 maja w Sztokholmie. Jego rywalem będzie Damir Hadzovic, który także powalczy o pierwsze zwycięstwo w UFC. Bośniak ma lepsze warunki fizyczne, a w przeszłości walczył z Polakiem. W kwietniu 2012 roku przegrał na punkty z Krzysztofem Jotko - aktualnie czołowym zawodnikiem UFC wagi średniej. Jak na razie w amerykańskiej organizacji stoczył jeden pojedynek, który przegrał przez nokaut w pierwszej rundzie z Mairbekiem Taisumovem.

Walką wieczoru będzie starcie Alexandra Gustafsson (17-4, 10 KO, 3 SUB) z Gloverem Teixeirą (26-5, 15 KO, 7 SUB).