Robert Lewandowski w tym sezonie zdobył już 44 bramki. I jest to dla niego przełomowy czas. To, że strzela to akurat nic dziwnego, ale do swojego repertuaru dorzucił tym razem rzuty wolne.

 

– Robert chce cały czas więcej i więcej. Facet, który jest królem pola karnego mógłby powiedzieć w Bayernie: mam Alcantarę, mam Alabę, kilku innych zawodników niech oni wykonują te wolne, ja w to nie będę wchodził. Lewandowski postawił sobie za punkt honoru – nauczę się strzelać te rzuty wolne. Weszło w Bundeslidze, weszło w Champions League i weszło w końcu w reprezentacji – powiedział Mateusz Borek.

 

Indywidualnie wypracowany styl nabiegania do uderzenia. Specyficzny tor lotu piłki. To wszystko Lewandowski wypracował sobie podczas treningów. – Pamiętam Kazia Deynę, który jak Lewandowski zostawał po zajęciach, ćwiczył stałe fragmenty gry. To nie przychodzi samo, ale trzeba mieć do tego predyspozycje i wolę zwycięzcy. Widać w grze Lewandowskiego radość z gry. To jest ważne! – podkreślił Jacek Gmoch.

 

Cała dyskusja do obejrzenia w załączonym materiale wideo.