Niemieckie media pod wrażeniem gry i statystyk Lewandowskiego

Piłka nożna
Niemieckie media pod wrażeniem gry i statystyk Lewandowskiego
fot. PAP/EPA

Niemieckie media nie kryją zachwytu nad formą Roberta Lewandowskiego w tym sezonie. Piłkarz Bayernu Monachium, który w sobotę zdobył trzy gole w ligowym meczu z Augsburgiem (6:0), nazywany jest "przykładnym sportowcem" i "napastnikiem kompletnym".

Lewandowski jest w tym sezonie niezwykle skuteczny. W 43 występach, licząc rozgrywki klubowe i mecze w reprezentacji, zdobył 44 bramki. Za Polakiem są nawet Argentyńczyk Lionel Messi (43 w 44) i Portugalczyk Cristiano Ronaldo (36 w 38), choć pod względem liczby goli całą trójkę wyprzedza Urugwajczyk Edinson Cavani (46 w 47).

 

"28-letni Lewandowski jest przykładnym sportowcem. Ma szerokie barki i ramiona szczypiornisty. Nie ma na tej planecie wielu piłkarzy, którzy tak intensywnie troszczą się o swój organizm, jak Polak. To, że jest napastnikiem kompletnym, być może nawet +najkompletniejszym+ na świecie w tej chwili, potwierdził raz jeszcze w sobotę" - napisali dziennikarze "Sueddeutsche Zeitung".

 

Gol Lewandowskiego na 1:0 w sobotę był też setnym trafieniem Bayernu w tym sezonie. Mistrzowie Niemiec w ekstraklasie wygrali pięć ostatnich spotkań, z bilansem bramek 21-0. Potrzebują jeszcze czterech zwycięstw, aby zapewnić sobie piąty z rzędu tytuł.

 

Media zwracają jednak uwagę, że to dopiero początek najważniejszej fazy sezonu.

 

"Lewandowski trafia, trafia i trafia... W programie Bayernu na kwiecień jest dziewięć meczów, w tym po dwa z Borussią Dortmund i Realem Madryt. W sobotę mistrz Niemiec zrealizował idealną rozgrzewkę przed tym napiętym okresem" - napisano w internetowym serwisie dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

 

"Dzięki Robertowi Lewandowskiemu Bayern pozostaje na kursie mistrzowskim przed tygodniami prawdy" - podsumowano z kolei w "Sport Bild".

 

Klub walczy o trofea, natomiast Polak zrobił duży krok w stronę zdobycia korony króla strzelców Bundesligi po raz trzeci w karierze. Dzięki sobotniemu hat-trickowi ma już 24 gole i prowadzi w klasyfikacji, ex aequo z Gabończykiem Pierre'em-Emerickiem Aubameyangiem z Borussii Dortmund.

 

"Trzy sygnały do Aubameyanga" - napisała "Sueddeutsche Zeitung" pod zdjęciem Lewandowskiego. "Walka o tytuł króla strzelców znów otwarta. Czy tym razem granica 30 goli zostanie przekroczona?" - zastanawiano się.

 

W ubiegłym sezonie w Bundeslidze Lewandowski zdobył właśnie 30 goli, zostając pod tym względem najlepszym obcokrajowcem w historii tych rozgrywek.

 

W starciu z Augsburgiem Polak miał też dwie asysty, z których jedna była szczególnie efektowna. Otoczony przez piłkarzy rywali w polu karnym Lewandowski sprytnie podał piętą do Thiago Alcantary, który bez problemu trafił do siatki. Krótki filmik z tą sytuacją zamieściła na stronie internetowej hiszpańska "Marca", opatrując go nagłówkiem: "La maravilla de Lewandowski" - "cudo Lewandowskiego".

 

"Tak wyglądało dzieło sztuki w wykonaniu Bayernu przy golu na 4:0. Wykończył Thiago, po magicznej asyście Lewandowskiego, autora hat-tricka" - relacjonowano.

 

"Trzeba byłoby długo szukać drugiego takiego napastnika w historii futbolu, który nie tylko z taką łatwością zdobywa bramki, ale też przy tym tak często wykłada kolegom piłkę" - zachwyca się serwis sueddeutsche.de.

 

Uznanie dla swojego podopiecznego wyraził także trener Carlo Ancelotti.

 

"Co ja mogę wam o nim jeszcze powiedzieć?" - mówił z uśmiechem na konferencji prasowej Włoch. Później dodał: "Mam szczęście, że w składzie jest napastnik, który zdobywa bramki prawie w każdym meczu".

 

Thiago, Lewandowski i Thomas Mueller są wymieniani przez agencję dpa jako trio, które może przeciwstawić się Realowi Madryt w dwumeczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów (12 kwietnia w Monachium i sześć dni później w stolicy Hiszpanii). Naprzeciw tej trójki stanie słynny tercet BBC - Karim Benzema, Gareth Bale i Cristiano Ronaldo.

 

"Sueddeutsche Zeitung" przypomniała ponadto, że w sobotę Bayern zaprezentował się tak znakomicie, mimo że grał w częściowo rezerwowym składzie.

 

"Trener Ancelotti, wobec zbliżających się ważnych meczów, posadził na ławce Arjena Robbena, Arturo Vidala i Davida Alabę. W dodatku zabrakło pauzujących za kartki Javiego Martineza i Xabiego Alonso, a także kontuzjowanych Manuela Neuera i Douglasa Costy" - wyliczono.

 

Sam Lewandowski przyznał, że rzeczywiście w ostatnim czasie wszystko układa się po myśli Bayernu. Nawet kontuzja Neuera nie zepsuła nastroju w szatni.

 

"Nie możemy myśleć o tym, jak długo go nie będzie. Musimy dalej mieć głód zwycięstwa, utrzymać naszą wysoką formę" - podkreślił kapitan biało-czerwonych po swoim szóstym hat-tricku w Bundeslidze.

 

W przyszłym tygodniu Bayern czekają dwa spotkania ligowe - we wtorek na wyjeździe z trzecim w tabeli Hoffenheim i w sobotę u siebie z czwartą Borussią Dortmund. W następną środę Bawarczycy podejmą w Monachium Real w Champions League.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze