Wybór miejsca - zatwierdzony przez Radę Warszawy w 2015 roku - jest nieprzypadkowy.

 

- To właśnie tutaj w 1953 roku odbyły się historyczne mistrzostwa Europy, w których sportowe dzieci "Papy" Stamma w ciągu jednego dnia zdobyły dziewięć medali, w tym aż pięć złotych - powiedziała Paula Stamm, prawnuczka słynnego szkoleniowca, pomysłodawczyni pomnika i założycielka fundacji jego imienia.

 

Dodała, że pomnik ma być swoistego rodzaju symbolem, ma przypominać, inspirować i uczyć kolejne pokolenia młodych Polaków, że sport wychowuje, buduje charakter i kształtuje osobowość na całe życie. - To ważne, aby zachować pamięć o wielkim polskim autorytecie i wzorze do naśladowania. To nasza historia, tożsamość i tradycja, którą trzeba propagować - podkreśliła.

 

Jak poinformowała, po wyborze najlepszej pracy, czynione będą starania, by odsłonięcie pomnika nastąpiło w maju 2018 roku, w 65. rocznicę historycznych ME. Wspomniała, że budowniczym będzie mógł zostać każdy, kto wykupi cegiełkę charytatywną przygotowaną przez fundację.

 

W niedzielę minęło 41 lat od śmierci twórcy polskiej szkoły boksu i jej potęgi oraz wychowawcy wielu mistrzów olimpijskich.