Przed meczem mało kto przewidywał, że gości z Suwałk stać będzie na odrobienie trzybramkowej straty z pierwszego meczu. Emocji nie oczekiwali chyba również kibice Arki, ponieważ niezbyt tłumnie zgromadzili się na Stadionie Miejskim w Gdyni.

Od początku pierwszej połowy było widać, że podopieczni Dominika Nowaka są niesamowicie zdeterminowani, aby sprawić niespodziankę i wrócić do walki o finał w Warszawie. To oni kontrolowali przebieg gry, częściej utrzymywali się przy piłce i raz po raz konstruowali akcje na bramkę strzeżoną przez Pavelsa Steinborsa. Gospodarze mieli w tym czasie problem, aby wyjść z piłką z własnej połowy.

Przewaga Wigier została przypieczętowana w 21. minucie. Wówczas wyrzuconą z autu piłkę kapitalnie potylicą strącił Kamil Zapolnik i otworzył Damianowi Kądziorowi drogę na bramkę gospodarzy, a ten precyzyjnym strzałem z prostego podbicia wpakował ją tuż pod porzeczkę!

Dwadzieścia trzy minuty później było już  0:2, gdy za faul w polu karnym gospodarzy sędzia Wojciech Myć wskazał na "wapno". Do piłki podszedł asystent przy pierwszym golu Zapolnik i strzałem w kierunku lewego słupka podwyższył prowadzenie swojego zespołu.

Na przerwę Wigry schodziły z dwubramkową zaliczką. Niespodzianka wisiała w powietrzu, zwłaszcza, że do dogrywki brakowało im tylko jednego gola!

W przerwie Grzegorz Niciński wpłynął na swoich zawodników, bowiem na drugą połowę wybiegli oni bardziej zmotywowani. Pięć minut po gwizdku wznawiającym grę, za rękę w polu karnym przyjezdnych arbiter podyktował kolejny rzut karny. Daną szansę wykorzystał Mateusz Szwoch i pokrzyżował nieco plany zespołu z Suwałk na wywalczenie finału.

Upór Wigier dał o sobie jednak znać już trzy minuty później, gdy pięknym strzałem w kierunku dalszego słupka, na listę strzelców wpisał się Omar Santana! Na tablicy widniał wynik 1:3 i przyjezdni potrzebowali tylko gola, aby wyrzucić za burtę faworytów z Gdyni!

W 64. minucie gry wszyscy kibice obecni na trybunach złapali się za głowę... Fenomenalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się wówczas Dominik Hofbauer i zdobył gola na 2:3! Piekielnie mocne uderzenie w lewe okienko bramki Hieronima Zocha będzie z pewnością głównym faworytem do miana gola rozgrywek!

Nadzieję w serca suwałczan wlał w 79. minucie Steinbors, gdy nie zauważył znajdującego się za jego plecami Kądziora i wypuścił piłkę z rąk. Napastnik Wigier wykorzystał niezrozumiałe zachowanie golkipera i podwyższył prowadzenie swojej drużyny.

W końcówce doszło do nie lada kontrowersji! Przyjezdni wpakowali piłkę do bramki gospodarzy po raz piąty, jednak sędzia Myć dopatrzył się w tej sytuacji spalonego. Powtórki nie rozwiały jednak wątpliwości komentatorów i pewnie jeszcze nie raz pojawiać się będą pytania, czy arbiter nie skrzywdził nieco podopiecznych trenera Nowaka.

Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:4 i do finału Pucharu Polski awansowała Arka.

 

Arka Gdynia 2-4 Wigry Suwałki

Bramki: Szwoch 50' (karny), Hofbauer 64'  - Kądzior 21', 79', Zapolnik 45' (karny), Santana 52'.

Arka: Pavels Steinbors -  Damian Zbozień,  Michał Marcjanik, Przemysław Stolc, Marcin Warcholak - Marcus Vinicius (41' Luka Zarandia), Dominik Hofbauer, Yannick Kakoko (46' Michał Nalepa), Mateusz Szwoch, Dariusz Formella - Rafał Siemaszko (79' Josip Barisic).

Wigry: Hieronim Zoch - Artur Bogusz (78' Damian Gąska), Maciej Wichtowski, Rafał Remisz, Miłosz Kozak - Damian Kądzior,  Omar Santana (81' Adam Ryczkowski), Rafał Augustyniak, Mateusz Radecki, Kamil Zapolnik - Kamil Adamek.

Żółte kartki: Stolc, Hofbauer, Barišić, Šteinbors - Zapolnik, Santana.

Sędziował: Wojciech Myć (Lublin).

Arka Gdynia
Wigry Suwałki
2:4
Zapis relacji

Witamy w naszej relacji na żywo z rewanżowego meczu półfinału Pucharu Polski Arka Gdynia - Wigry Suwałki!

Przypominamy,  że w pierwszym spotkaniu, rozgrywanym w Suwałkach, podopieczni Grzegorza Nicińskiego wypracowali sobie pokaźną zaliczkę, wygrywając 3:0. Gole dla Arki zdobyli: Mateusz Szwoch, Rafał Siemaszko oraz Dariusz Formella.

Za chwilę zaprezentujemy składy, w jakich wybiegną dzisiaj oba zespoły.

 

 

Pomimo wysokej rangi spotkania, trybuny świecą pustkami...

Piłkarze wyszli już na murawę! Arbitrem spotkania będzie Wojciech Myć z Lublina.

Wigry zaczęły od mocnego akcentu. Strzał z rzutu wolnego trafił w boczną siatkę bramki gdynian!

Podopieczni Dominika Nowaka od początku spotkania pokazują, że do końca mają zamiar walczyć o finał na PGE Narodowym!

Ależ sytuacja dla Wigier! Piłkę w polu karnym przyjął Omar Santana i uderzył na bramkę gdynian. Z linii bramkowej, w ostatniej chwili wybił ją Michał Marcjanik!

Próbuje odgryźć się Arka, ale strzał z odległości około dwudziestu metrów, w bezpiecznej odległości, mija bramkę strzeżoną przez Hieronima Zocha.

Próbuje odgryźć się Arka, ale strzał z odległości około dwudziestu metrów, w bezpiecznej odległości, mija bramkę strzeżoną przez Hieronima Zocha.

Nieudany rzut rożny w wykonaniu Wigier. Piłkę wybili gospodarze.

Grzegorz Niciński denerwuje się przy linii bocznej boiska. Dotychczas przewagę mają przyjezdni.

Piłkarze z Gdyni mają problem, aby wyjść z własnej połowy boiska.

Wigry wykorzystują inicjatywę i zdobywają gola. Kapitalna asysta Kamila Zapolnika i Damian Kądzior pakuję piłkę do bramki Pavelsa Steinborsa! Goście powoli wracają do gry o finał!

Trzecia drużyna Nice 1 ligi imponuje pewnością siebie, zdecydowaniem, a także agresją w obronie.

Brzydki faul Marcina Warcholaka przy bocznej linii boiska. Z rzutu wolnego zaczną Wigry.

Faulowany przed momentem Artur Bogusz odpłaca się arkowcom tym samym. Na połowie gości faulowany Rafał Siemaszko.

Pierwsze błędy po stronie podopiecznych Dominika Nowaka. Arka powoli zaczyna dochodzić do głosu.

W ostatnim okresie gry w poczynania obydwu zespołów wkradł się brak dokładności. Dominuje walka w środku pola.

Brak zdecydowania piłkarzy Wigier próbował wykorzystać Marcus Da Silva, jednak jego strzał został zablokowany. Napastnik Arki mógł nabawić się przy tej sytuacji kontuzji.

Piłkę z rzutu rożnego dośrodkowywał Mateusz Szwoch. Bliscy szczęścia byli arkowcy, jednak zabrakło precyzji.

NIESAMOWITE rzeczy dzieją się w Gdyni! Za faul w polu karnym miejscowych sędzia Wojciech Myć odgwizduje rzut karny. Na bramkę zamienia go Kamil Zapolnik! 2:0 i tylko jedna bramka do odrobienia, aby doprowadzić do dogrywki!

Arbiter kończy pierwszą część spotkania. Realne staje się to, co jeszcze przed meczem wydawało się niemożliwe! Drużyna z Suwałk stoi przed ogromną szansą na wywalczenie sobie miejsca na PGE Narodowym!

 

 

Do Gdyni wracamy po krótkiej przerwie! Emocji na pewno nie zabraknie!

Wracamy na Stadion Miejski w Gdyni! Czy goście z Suwałk zaprezentują podobną walkę do tej, którą zobaczyliśmy w pierwszej połowie? Przekonamy się wkrótce!

Żółtą kartką ukarany autor drugiego gola oraz autor asysty Kamil Zapolnik.

Kolejny zwrot akcji w półfinale! Za zagranie ręką w polu karnym przyjezdnych arbiter podyktował kolejną "jedenastkę". Do piłki podszedł Mateusz Szwoch i mocnym strzałem, w kierunku lewego słupka pokrzyżował nieco plany Wigrom!

CO ZA MECZ W GDYNI! OMAR SANTANA ODPOWIADA NA KONTAKT GOSPODARZY. Mamy wynik 1:3 i przyjezdni potrzebują już tylko jednego gola do awansu!

Wigry poczuły krew i raz po raz nękają bramkę Pavelsa Steinborsa! Sensacja wisi w powietrzu!

Ależ szansa dla Arki! Kapitalną interwencją popisał się jednak bramkarz Wigier Hieronim Zoch! Na tablicy nadal 1:3!

Zgromadzeni na trybunach kibice cały czas wspierają swoich piłkarzy.

NIESŁYCHANE! CÓŻ ZA BRAMKA DLA ARKI!!! Z RZUTU WOLNEGO BRAMKĘ W IMPONUJĄCYM STYLU ZDOBYWA DOMINIK HOFBAUER!!! BRAMKA SEZONU!

Finał odjeżdża Wigrom, jednak podopieczni Dominika Nowaka cały czas walczą! Niesamowity wieczór w Gdyni!

Doskonała okazja z rzutu rożnego dla Wigier. Minimalnie mylą się goście. Mecz przypomina walkę bokserów, którzy zdecydowali się opuścić gardę i znokautować przeciwnika!

Arka uspokoiła grę i zaczęła bardziej szanować piłkę. Poddenerwowani goście z Suwałk.

Kontuzjowany Rafał Siemaszko opuszcza plac gry. Wiele zdrowia kosztuje to spotkanie zawodników obu drużyn!

TO CO DZIEJE SIĘ W GDYNI JEST NIE DO OPISANIA! PO FATALNYM ZACHOWANIU STEINBORSA WIGRY ZDOBYWAJĄ KOLEJNEGO GOLA!!! PIERWSZOLIGOWIEC NIE ZAMIERZA ODPUSZCZAĆ!!!

Ależ emocje w końcówce! Pierwszy półfinałowy rewanż okazał się być widowiskiem dla kibiców o mocnych nerwach!

ALEŻ KONTROWERSJA W OSTATNIEJ MINUCIE REGULAMINOWEGO CZASU GRY! PIŁKA TRAFIA DO BRAMKI ARKI, JEDNAK SĘDZIA ODGWIZDUJE SPALONEGO! Czy, aby na pewno arbiter miał rację? Poczekamy na opinie ekspertów.

Oglądając powtórki nabieram coraz większych wątpliwości. Wydaje się, że sędzia mógł skrzywdzić gości...

Kolejny atak Wigier na bramkę Steinborsa! Myli się jednak napastnik gości.

Koniec spotkania! Wigry był tak blisko szczęścia po iście heroicznej walce! Wycieńczeni gracze obydwu zespołów padają na murawę. W oczach piłkarzy z Suwałk pojawiają się łzy!

Kończy się ten magiczny wieczór w Gdyni. Od kapitalnej strony zaprezentowały się Wigry! Pytanie, które będzie powtarzać się jeszcze niejednokrotnie, będzie zapewne dotyczyło spalonego z końcówki spotkania... Czy sędzia Myć słusznie odgwizdał spalonego?

 

 

Dziękujemy za śledzenia z nami tego niesamowitego meczu! Zapraszamy na nasze kolejne relacje! Już jutro drugi półfinałowy rewanż, w którym Pogoń Szczecin zmierzy się z Lechem Poznań. Piłkarze Wigier zawiesili im jednak poprzeczkę naprawdę wysoko! To co wydarzyło się w Gdyni ciężko będzie przebić!