Sporty walki

Usyk: Cel to unifikacja pasów. Potem waga...

Przemek Garczarczyk: Oleksandr Usyk jest najlepszym junior ciężkim świata, ma pokazać wszystkim w Stanach Zjednoczonych, co potrafi, ale jedne z jego pierwszych słów na konferencjach prasowych to mówienie o tym, że zamierza przenieść się do wagi ciężkiej. Chyba jedno albo drugie?

 

Tom Loeffler: On raczej odpowiada na zadawane mu często pytania, czy widzi siebie w tej kategorii wagowej, niż mówi o najbliższej przyszłości. Plan pozostaje taki sam - zunifikować wszystkie pasy mistrzowskie w junior ciężkiej, później spróbować sił w wadze ciężkiej.

 

Czyli plan GGG, wersja cruiser?

 

Dokładnie. Oleksandr już pobił rekord  Evandera Holyfielda, ale to dopiero początek.  Jak będzie miał wszystkie tytuły w swojej kategorii, przejdzie do ciężkiej. Ma do tego odpowiednią budowę ciała plus niezwykłą szybkość i technikę. Wspomniałeś Gołowkina  - dobre porównanie, ale będą pewnie... podobne kłopoty. Z rywalami. Podobnie jak GGG, Usyk może walczyć wszędzie, co udowodnił jadąc do Polski, w swojej zaledwie dziesiątej zawodowej walce,  na pojedynek z wtedy bezprzecznie najlepszym na świecie Krzysztofem Głowackim. Podkreślam – walczył z wtedy najsilniejszym z mistrzów.  I wygrał jednogłośnie. Ile mistrzów będzie z nim chciało teraz walczyć?

 

Debiut na HBO - przynajmniej w pierwszych rundach - nie był olśniewający. Spora część dziennikarzy, w tym ja, nie była zachwycona, szczególnie pierwszą częścią walki z Mchunu. Czy Usyk był ofiarą wielkich, związanych z jego talentem, oczekiwań? Czekaliśmy na drugiego Gołowkina?

 

Mchunu to jeden z najbardziej niewygodnych do walczenia rywali jakich można sobie wyobrazić. Leworęczny, skryty za gardą, sprytny – trudny styl do walczenia, zwłaszcza, jak masz się pokazać po raz pierwszy na HBO. Nie było łatwo znaleźć  rywala – jedną z naszych pierwszych opcji był Mateusz Masternak - a Mchunu był rywalem z konieczności. Wolny start w wykonaniu Usyka, ale i tak wygrał przez TKO -  pokazał, że potrafi rozgryźć rywala. Oczywiście, że była presja, żeby pokazać się z jak najlepszej strony, to był amerykański debiut. ale z tym klasowi pięściarze radzą sobie bez problemu. Michael Hunter to będzie inna walka – choćby tylko dlatego, że walczy bardziej konwencjonalnie, jest niepokonany i wierzy w swoją szansę. Tak jak było z Głowackim – bardzo dobra walka, dwóch pewnych siebie pięściarzy. 

 

Przez moje ponad dwadzieścia lat w zawodowym boksie, to już chyba trzecia próba podniesienia wartości wagi junior ciężkiej w USA. Kategorii, która przynajmniej w teorii powinna być jedną z najbardziej atrakcyjnych. Próbował Adamek, Cunningham, Głowacki, walcząc w  USA. Teraz Usyk.

 

Usyk ma w sobie coś specjalnego. Coś takiego, jak Chocolatito Gonzalez - kibice nie patrzą, że walczy w wadze muszej, tylko widzą coś wyjątkowego. Nikt się w USA nim nie interesował – dopóki nie przyzwyczaili się go oglądać. To samo ma Usyk. To paradoks z wagą junior ciężką, bo patrząc na talent, nie wiem która inna kategoria może się pochwalić takimi pięściarzami jak Usyk, Gasijew, Bellew, Breidis, Głowacki, Lebiediew, Dorticos, nawet  Huck czy Włodarczyk. To nie są czasami "opasieni" ciężcy, bo nie ma limitu wagowego. To są atleci: połączenie siły z szybkością. Chcemy przenieść najlepsze walki w wadze junior ciężkiej z Europy czy Rosji – gdzie ta kategoria jest bardzo popularna – do USA. HBO ma nam w tym pomóc. Na razie Peter Nelson robi coś, czego jeszcze nie było – trzy główne postacie najbliższej gali (Łomaczenko, Usyk, Gwozdyk) są z jednego kraju. I to nie z USA  - rzecz kiedyś nie do pomyślenia.  

 

Zmienił się  obraz patrzenia na boks. Kiedyś nie do pomyślenia był fakt, by pięściarz w drugiej zawodowej walce walczył o tytuł, o miejscu w gronie najlepszych bez podziału na kategorie wagowe (P4P) nawet nie wspominając.  Łomaczenko tego dokonał, Usyk chce być następny.

 

Ma wszystkie atrybuty, podobne do Łomaczenki. Mistrz olimpijski, zaczyna być w USA dostrzegana i doceniana kariera amatorska. Szczególnie, jak w  przypadku Usyka, całe przygotowanie amatorskie, połączone jest z silnym ciosem. Oleksandr  został zbudowany przez K2 na Ukrainie, sprzedawał duże sale w swoim rodzinnym kraju jeszcze zanim pokonał Głowackiego. Spodziewam się, że po wygranej z Hunterem, wróci na kolejną walkę na Ukrainę. Chce walczyć na całym świecie.

 

Twój prywatny ranking - piątka najlepszych junior ciężkich na świecie?

 

1. Oleksandr Usyk. Chyba wszyscy się z tym zgodzimy.  2. Murat Gasijew - 23, lata, przymuje wyzwanie w Moskwie, jedzie i wygrywa z Lebiediewem. Ofensywny styl, idzie za ciosem, szkoła Abela Sancheza. 3-4. Mairis Briedis, Tony Bellew. Tony zawsze jest niedoceniany, nie daje mu się szans... ale wygrywa. Z Haye'em też miał przegrać. Lubię go, fajny facet, z poczuciem humoru. 5. Krzysztof Głowacki. Za nokaut nad Huckiem - ładnie go naruszył dla Briedisa. Za nimi Lebiediew, Dorticos, "Diablo".

 

Transmisja gali, na której będzie walczył Oleksandr Usyk, w nocy z soboty na niedzielę w Polsacie Sport. Początek o godzinie 4:00.

 

W załączonym materiale skrót ostatniej walki Oleksandra Usyka.