Siatkówka

Siatkarski nokaut w Atlas Arenie! Skra...

Marcin Lepa: Trener Philippe Blain powiedział, że siatkówka jest prosta. Bo czasami wygląda to łatwo i przyjemnie, kiedy drużyna, mówię o Skrze, tak mocno serwuje i kończy akcje. Ale przed meczem wydawało się nam, że będzie to długie i wyrównane spotkanie. Co tutaj się stało?

 

Marcin Możdżonek: Siatkówka wygląda na bardzo prostą grę, jeśli ktoś gra na takim poziomie, jak dziś Skra. Całe spotkanie rozegrało się w polu serwisowym, to chyba widział każdy, nawet ci, którzy tylko okazjonalnie oglądają mecze siatkówki. Nie mogliśmy wstrzelić się serwisem, popełniliśmy mnóstwo błędów, nie robiliśmy żadnej krzywdy bełchatowianom, gdy piłki przechodziły na naszą stronę. Oni natomiast rozbili nas, zdominowali, a my nie potrafiliśmy sobie w żaden sposób z tym poradzić. Taka porażka bardzo boli, taka porażka na pewno dołuje i stawia nas w ekstremalnie trudnej sytuacji przed rewanżowym spotkaniem. Skrze potrzeba teraz już tylko dwóch setów do wymarzonego finału, a nam wygrania całego meczu i jeszcze złotego seta.

 

Trzeba jak najszybciej zapomnieć o tym meczu. Czy ta twierdza Podpromie jest w stanie odmienić was i pomóc wam w zagrywce?

 

Z całą pewnością jest, ale czy tak będzie? Zobaczymy. Teraz musimy szybko wyciągnąć wnioski z tego spotkania. Musimy zagrać na całego, walczyć do upadłego i próbować swoich sił. W sporcie różne rzeczy mogą się wydarzyć, więc nadal mamy drogę otwartą, choć bardzo krętą i pod górę.

 

Rozmowa z Marcinem Możdżonkiem w załączonym materiale wideo.