Inne

PGL Major Kraków: Znamy szczegóły dotyczące...

Ostatnie wyniki Virtus.pro nie mogły napawać optymizmem polskich fanów. Na domiar złego po raz kolejny wybór padł na mapę Nuke, gdzie dyspozycja Polaków niewątpliwie znacznie odbiegała od ich oczekiwań. Tym razem przebieg meczu był zgoła inny niż zakładali sceptycy. TaZ i spółka rozpoczęli w defensywie i od początku narzucili twarde warunki. Szwedzi nie mogli znaleźć sposobu na przełamanie żelaznej obrony swoich przeciwników. W konsekwencji pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 12:3 dla Virtus.pro. Po zmianie stron polska formacja poszła za ciosem, wygrywając rundę pistoletową. Wówczas NiP podjął ostatnią próbę odwrócenia losów spotkania, lecz pozwoliło im to jedynie na zmniejszenie skali swojej porażki. Virtusi zakończyli Nuke rezultatem 16:6 na swoją korzyść.

 

Do rewanżu doszło na Cobblestone, który w teorii stanowi jedną z najmocniejszych map w wykonaniu VP. To założenie znalazło swoje potwierdzenie w początkowej fazie spotkania. Podopiecznym kubena udało się już wypracować wynik 7:1, lecz w tym momencie stracili inicjatywę na rzecz swoich konkurentów. Pozostałe rundy w pierwszej połowie padły łupem szwedzkiej formacji. Po zmianie stron NiP nadal konsekwentnie maszerował po zwycięstwo na drugiej arenie. Cobblestone zakończył się wynikiem 16:9 dla f0resta i jego kompanów.