Derbowe starcie miasta Cordoba pomiędzy Belgrano a Talleres, jak to często w Ameryce Południowej bywa dostarczają wiele emocji zarówno pozytywnych jak i negatywnych. Od kilku lat w Argentynie fani gości nie są wpuszczani na stadion rywali. 22-letni Emanuel Balbo chciał jednak za wszelką cene zobaczyć mecz, więc dla niepoznaki założył koszulkę ekipy Belgrano.

 

Według świadków Balbo zaczął się kłócić z innym mężczyzną, obarczając go o śmierć swojego brata, która miała miejsce w 2012 roku. Następnie wyszło na jaw, że 22-latek jest fanem drużyny talleres. Wtedy został zaatakowany przez ”sympatyków” rywali i zepchnięty z wysokości około pięciu metrów. Po dwóch dniach spędzonych w szpitalu chłopak zmarł z powodu obrażeń mózgu.

 

 

Argentyński Związek piłki Nożnej już zapowiedział współpracę z Policją w celu rozwiązania sprawy. Od niedzieli zatrzymano czterech podejrzanych. Prokurator ma wnioskować o postawienie zarzutu napaści ze skutkiem śmiertelnym, za co w Argentynie grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności.

 

Od 2013 roku na argentyńskich stadionach zginęło ponad 40 osób.