Katastrofa w meczu Virtus.pro z Heroic. Polacy w głębokim dołku

Inne
Katastrofa w meczu Virtus.pro z Heroic. Polacy w głębokim dołku
fot. HLTV.org

Virtus.pro dostało prawdziwą lekcję Counter-Strike’a od Skandynawów z Heroic. Dwie przegrane mapy drastycznie pogorszyły sytuację Polaków w piątym sezonie ESL Pro League. Kryzys krajowej dumy trwa w najlepsze.

Droga biało-czerwonych przez mękę rozpoczęła się na Nuke, a więc mapie, na której Heroic wyeliminowało Virtus.pro z Intel Extreme Masters w Katowicach. Na turnieju w Polsce „Złota piątka” podjęła jednak walkę do ostatniej rundy i tylko o włos przegrała spotkanie. Zupełnie inny obraz formacji znad Wisły mieliśmy w dzisiejszym starciu w ramach EPL. Ekipa Filipa ‘NEO’ Kubskiego nie była w stanie nawet drasnąć rywali, nie mówiąc już o wyprowadzeniu silnego ciosu. Skandynawowie na pierwszej arenie pozwolili odebrać sobie zaledwie jeden punkt. Równie dobrze poprowadzili spotkanie na Train. Stację kolejową opanowali już w pierwszych minutach, by po zmianie połowy prowadzić aż 13:2. Tak wysoka przewaga pozwoliła im na chwilowe rozluźnienie szyków. I choć podopieczni Jakuba ‘kubenaGurczyńskiego przez moment to wykorzystywali, duńsko-szwedzka grupa miała tak duży margines błędu, że nie wystarczyło animuszu na udany powrót. Na tablicy wyników wyświetliło się 16:9.

Virtus.pro 1:16 HeroicNuke
Heroic 16:9 Virtus.pro – Train

Strata sześciu punktów nie tylko sprawiła, że brak awansu VP na finały LAN-owe jest już niemal przesądzony. Sytuacja jest wręcz dramatyczna i może dość do tego, że aż dwie polskie drużyny – bo również Team Kinguin – będą walczyć w barażach o utrzymanie się w lidze profesjonalistów. Przed startem piątego sezonu nawet najwięksi pesymiści mieliby opory przed postawieniem na taki scenariusz. Aktualnie kompania Jarosława ‘pashyBicepsaJarząbkowskiego znajduje się na jedenastym miejscu w tabeli z zaledwie dwudziestoma czterema punktami na koncie. Za nimi znajdują się wyłącznie: Team EnVyUs, Team LDLC oraz Team Kinguin. Szanse na odbicie się od dna maleją z każdą kolejną porażką. Kolejni przeciwnicy będą tylko silniejsi.

Szymon Groenke, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze