Po wygranej z GieKSą w Katowicach w poprzedniej kolejce Miedź była na bardzo dobrej drodze by włączyć się do walki o awans. Ekipa z Legnicy dobrze radziła sobie na własnym stadionie, tak też była zdecydowanym faworytem w starciu z beniaminkiem i przedostatnią drużyną ligi. Na jesieni w Pruszkowie padł bezbramkowy remis.

 

Znicz kapitalnie zaczął kwiecień od zwycięstwa 3:0 z Zagłębiem Sosnowiec. Potem przyszły jednak trzy porażki i w podwarszawskiej miejscowości wiedzieli już, że o utrzymanie będzie niezwykle ciężko. Już w 11. minucie na listę strzelców wpisał się Vojtus i wynik 1:0 utrzymał się do końca pierwszej połowy.

 

Cztery minuty po przerwie na boisku pojawił się Garguła, a w 57. minucie, pięknym uderzeniem z 16 metrów ustalił wynik spotkania. Miedź z 44 punktami awansowała na czwartą pozycję, ale rzecz jasna ma rozegrany mecz więcej od reszty. W czołówce nadal ścisk i szanse na awans ma tak naprawdę ponad połowa ligi. Jeśli chodzi o pruszkowski zespół to szanse na utrzymanie są niewielkie.

 

Miedź Legnica – Znicz Pruszków 2:0 (1:0)

Bramki: Vojtus 11, Garguła 57