- W drugiej i trzeciej partii ZAKSA kontrolowała wydarzenia na boisku. Przejęła inicjatywę, walczyliśmy, ale nie potrafiliśmy odnaleźć naszego rytmu gry. Zabrakło nam przede wszystkim skuteczności w ataku - żałował trener PGE Skry.

- Zespół ZAKSY zagrał równe zawody na wysokim poziomie. Trudno znaleźć słabsze elementy ich gry. Świetnie zagrał Dawid Konarski, nie tylko pewnie, z wysoką skutecznością kończył piłki w ataku, ale też znakomicie zagrywał i grał w bloku. Nie potrafiliśmy go zatrzymać - ocenił francuski szkoleniowiec.

Drugi mecz rewanżowy w niedzielę w Kędzierzynie-Koźlu. ZAKSA, aby obronić tytuł potrzebuje dwóch wygranych partii. PGE Skra, aby doprowadzić do „złotego seta” - zwycięstwa za 3 punkty

- Walka o złoty medal nie kończy się po tej porażce. Zadanie nie jest łatwe, ale nie jest niemożliwe. Musimy przed rewanżem odbudować się mentalnie. Odnaleźć wolę walki i pozytywną energię.

W samym spotkaniu przede wszystkim powinniśmy poprawić jakość własnej gry, skuteczność w ataku, oraz współpracę blok-obrona - zakończył Blain.