Z czterech sobotnich meczów Premier League, w trzech wystąpili Polacy: Artur Boruc, Łukasz Fabiański oraz Kamil Grosicki. O ile ten pierwszy mógł być spokojny, bo jego drużynie spadek raczej nie groził, to dwóch pozostałych musiało dać z siebie wszystko, bo zarówno Swansea City, jak i Hull City walczą o utrzymanie.

Jak się okazało, był to bardzo szczęśliwy dla wszystkich wymienionych, gdyż drużyny z Polakami w składzie wygrały swoje spotkania. Boruc i Fabiański zachowali czyste konta, a Grosicki zanotował piękną asystę przy bramce Lazara Markovica. Nasz skrzydłowy po raz kolejny był bardzo aktywny, często próbował dośrodkowań i dryblingów, więc na pewno może być zadowolony ze swojego występu. Hull City ostatecznie pokonało Watford 2:0, mimo że ponad godzinę grało w osłabieniu.

Dobre zawody mają za sobą także nasi bramkarze. Co prawda Boruc nie miał zbyt wiele pracy, bo nie dość, że jego Bournemouth podejmowało najsłabsze pod względem strzelonych goli Middlesbrough, to jeszcze goście od dwudziestej minuty grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Gastona Ramireza. "Wisienki" do tego momentu prowadziły już 2:0, a później dołożyły jeszcze dwa trafienia.

Nieco trudniejsze zadanie miał Fabiański, ale i on zachował czyste konto, choć wydawało się, że przepuści przynajmniej jeden strzał. W 68. minucie Marco Arnautovic wykonywał rzut karny, ale na swoje nieszczęście uderzył bardzo wysoko nad bramką. Swansea City wygrała ze Stoke City 2:0.

W tabeli nie zmieniło się zbyt wiele. Hull City ciągle ma dwa punkty przewagi nad Swansea City. Na dole tabeli znajdują się Sunderland oraz Middlesbrough - te drużyny prawdopodobnie pożegnają się z Premier League.

Wyniki:

Bournemouth - Middlesbrough 4:0 (King 2, Afobe 16, Pugh 65, Daniels 70)
Hull City - Watford 2:0 (Markovic 62, Clucas 71)
Swansea City - Stoke City 2:0 (Llorente 10, Carroll 70)
West Ham United - Everton 0:0