Anwil w ostatnich tygodniach gra rewelacyjnie. Wygrał dziesięć ostatnich spotkań, a na rozkładzie ma m.in. Stelmet Zielona Góra. W ostatniej kolejce po zaciętym pojedynku ograł wicemistrza kraju Rosę Radom 80:74. - Mecz godny play-off. Pokazał nam czego możemy się spodziewać po tej fazie. To był twardy mecz po obu stronach, bardzo fizyczna koszykówka. Na to się przygotowaliśmy. Cieszymy się z wygranej, zostają nam jeszcze dwa mecze, idziemy do przodu – mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Igor Milicić.

 

Seria zwycięstw wyniosła Anwil na pozycję lidera PLK. Ale by ją utrzymać,  nie może pozwolić sobie w dwóch ostatnich meczach na porażki. Tuż za plecami czai się obrońca tytułu Stelmet. Dlatego pojedynek w Toruniu może być kluczowy, bo trudno sobie wyobrazić, by Anwil w ostatniej kolejce przegrał z Treflem Sopot.

 

Ale Polski Cukier też ma spore ambicje. Początek sezonu miał kapitalny. Długo był liderem PLK. Zadyszka przyszła w marcu. Pierniki przegrały w nim 4 z 6 spotkań. Teraz jednak Torunianie kryzys mają już chyba za sobą. Choć w ostatniej kolejce musieli się sporo napocić, by wygrać z jednym z outsiderów TBV Startem. Ostatecznie Polski Cukier wygrał, ale tylko 72:69, po trójce Obie Trottera w końcówce pojedynku. - Mamy teraz 20 zwycięstw i w 100 procentach zagwarantowany udział w play-off. Tak dobrze już dawno nie broniliśmy. Jeśli chcemy coś osiągnąć, a nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa w tym sezonie, to musimy bronić tak jak dzisiaj - mówił po meczu trener Jacek Winnicki.

 

Torunianie zajmują w tej chwili czwarte miejsce w lidze, ale mają szansę awansować o jedną pozycję. Też więc mają o co grać. W pierwszym spotkaniu tych drużyn wyraźnie lepszy był Anwil, który wygrał 91:73.

 

Spotkanie Polski Cukier Toruń - Anwil Włocławek rozpocznie się w niedzielę o godz. 12.40. Transmisja w Polsacie Sport HD od godz. 12.30.