Stowarzyszenie kibiców „Stalowcy” zapowiada przygotowanie specjalnej oprawy dedykowanej Gollobowi. Ma to być m.in. "fana", czyli duża flaga sektorowa i inne akcenty. Natomiast klub stara się o zgodę na umieszczenie na motocyklach hasła ze słowami otuchy i wsparcia dla wychowanka bydgoskiej Polonii.

 

„Chodzi o hasła typu: "mistrz jest jeden" czy "jedziemy dla Tomka". Zależy nam na tym, żeby każdy żużlowiec – naszej i przyjezdnej drużyny - miał takie hasło przy sobie, by było one widoczne podczas zwodów. Potrzebna jest jednak do tego zgoda obu klubów” – podkreślił Jacek Gumowski z KS Stal Gorzów.

 

Prezes Stali Ireneusz Zmora powiedział PAP, że klub jest gotowy do wsparcia Golloba. Zaznaczył jednak, że na razie trudno określić, jaka forma pomocy będzie mu potrzebna.

 

„Kiedy będzie pewność, jakiej pomocy potrzebuje Tomasz Gollob, wówczas włączymy się we wszelkie inicjatywy związane ze wsparciem go na drodze do powrotu do pełni zdrowia. Tomasz to ważna postać w historii naszego klubu, to tutaj sięgał po tytuł indywidualnego mistrza świata” – dodał Zmora.

 

Gollob był zawodnikiem gorzowskiej Stali przez pięć lat - od 2008 do 2012 roku. W tym czasie wywalczył z drużyną dwa medale mistrzostw Polski – brązowy w 2011 r. i srebrny rok później. Podczas startów w barwach Stali sięgnął po tytuł indywidualnego mistrza świata, wygrywając cykl Grand Prix w 2010 r.

 

Do żużlowców z Gorzowa smutna wiadomość o groźnym urazie Golloba dotarła w Grudziądzu, gdzie mieli zmierzyć z jego drużyną - GKM-em. Niedzielne spotkanie nie doszło jednak do skutku z powodu deszczu. Nowy termin meczu został wyznaczony na 16 lipca.

46-letni Gollob w niedzielne przedpołudnie miał wystartować w motocrossowych mistrzostwach strefy północnej w Chełmnie. Podczas treningu przed zawodami uległ jednak poważnemu wypadkowi.

 

Jak wykazały badania w 10. Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką w Bydgoszczy, doznał urazu kręgosłupa w odcinku piersiowym, doszło też do złamania siódmego kręgu piersiowego i przemieszczenia między szóstym a siódmym kręgiem oraz do uszkodzenia rdzenia kręgowego. Miał również stłuczone oba płuca. Jeszcze w niedzielę przeszedł długą operację i był przez lekarzy utrzymywany w stanie śpiączki farmakologicznej. We wtorek został z niej wybudzony.